"Mamy do czynienia z tak zwanym 'owczym pędem', a hasło przewodnie brzmi: 'spółki surowcowe' i jak na razie to się sprawdza. Póki są na rynku pieniądze, będziemy podążali tym tropem, choć na takich poziomach trzeba być ostrożnym" - powiedział analityk w DM Millennium Tomasz Nowak.
Rekordowe ceny miedzi i ropy na światowych giełdach przekładają się na niesłabnący popyt na akcje KGHM - szóstego co do wielkości producenta miedzi na świecie, którego papiery z sesji na sesji poprawiają swój historyczny rekord - oraz największych polskich spółek paliwowych: PKN i Lotosu.
"Po trzech miesiącach konsolidacji spodziewam się, że minimum do maja czekają nas wzrosty indeksów. Dalej w centrum uwagi powinny być spółki surowcowe. Im dalej w las, tym bardziej spółki sektora odstają od reszty rynku i tym bardziej na nich skupia się uwaga inwestorów" - powiedział zarządzający w Skarbiec TFI, Konrad Łapiński.
Hossa na GPW to zasługa głównie krajowych graczy. Z podanych przez Citibank Handlowy wyliczeń wynika, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy instytucje te - przede wszystkim fundusze inwestycyjne - dokonały zakupów akcji za prawie 10 miliardów złotych netto, podczas gdy zagraniczni inwestorzy wyzbyli się akcji za około 3,4 miliarda złotych. Na popycie na spółki surowcowe korzysta Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA (PGNiG). Do wzrostów przyłożyły się także bank PKO BP SA, który poinformował dzisiaj, że w pierwszym kwartale 2006 roku wypracował lepsze wyniki niż rok wcześniej oraz Agora SA, której kurs nieznacznie się odbił po serii poważnych spadków.
Cały czas wśród najbardziej popularnych firm znajduje się Elektrim. Zainteresowaniem graczy, szukających nowych możliwości inwestycyjnych cieszyły się dzisiaj takie spółki jak Swarzędz, Sanwil czy Lentex.