Wprowadzał pan Polskę do Unii Europejskiej. Teraz czas na wprowadzenie kraju do strefy euro?
To byłoby chyba konsekwentne... Mówiąc jak najbardziej poważnie: w najbliższym czasie są dwie europejskie sprawy istotne dla Polski. Wprawdzie po zakończeniu negocjacji nad perspektywą finansową mamy ustalone ramy funkcjonowania w Unii do roku 2013, ale w latach 2008-2010 czeka nas przegląd polityki europejskiej. Ważne więc, aby Polska odegrała istotną rolę w tej debacie. Drugą sprawą jest kwestia polskiego udziału w strefie euro. Owa konsekwencja polega na tym, aby pracując nad sprawami europejskimi trafić także do resortu, w którym będą zapadać decyzje o przyjęciu europejskiej waluty.
Jako szef Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej był Pan wyraźnym zwolennikiem przyjęcia europejskiej waluty. Do tej pory Ministerstwo Finansów unikało jednak podania daty, kiedy to nastąpi. Czy Pana przyjście do resortu sprawi, że strategia wejścia do strefy euro będzie wreszcie bardziej precyzyjna?
Przypominam, że decyzję o przystąpieniu do strefy euro podjęliśmy podpisując traktat akcesyjny. Jest tylko pytanie, w jaki sposób zrealizować nasze zobowiązania. Są dwie "szkoły". Pierwsza polega na ustaleniu daty i na wyznaczeniu ścieżki dojścia. Druga jest odwrotna - polega na tym, że idziemy pewną ścieżką, dochodzimy do kluczowych punktów i wówczas podejmujemy decyzje, jak postąpić. Bez ustalania końcowej daty.
W mojej ocenie, podstawowym problemem nie jest kształtowanie się inflacji w Polsce ani długookresowych stóp procentowych. Nie chodzi też o dług publiczny i w konsekwencji najpoważniejszy element - poziom deficytu. Nad tym jesteśmy w stanie zapanować. Dla naszych zewnętrznych partnerów ważniejsze jest to, żeby dochodzenie do euro było procesem wiarygodnym, żeby wiedzieli, że posuwamy się po ustalonej drodze. Gdybyśmy w tej chwili rozpoczęli od podania daty wejścia do strefy euro, wywołalibyśmy tym spór w Polsce, niepotrzebnie angażujący energię ludzi do obrony lub przesuwania tej daty. Nie zyskaliśmy na wiarygodności u naszych partnerów na zewnątrz.