Wtorek był rekordowy na rynkach wielu surowców. Cena ropy naftowej przekroczyła nigdy nie notowany jeszcze w Londynie poziom 72 USD za baryłkę. Ropa drożeje teraz w wyniku konfliktu wokół programu nuklearnego w Iranie. Miedź i inne metale biły cenowe rekordy po informacji o szybszym niż zakładano wzroście gospodarczym Chin.
PKB Chin zwiększył się w minionym kwartale o 10,2 proc. Morgan Stanley podniósł swoją prognozę rozwoju chińskiej gospodarki do 9,5 proc. z wcześniejszych 7,8 proc. Tak szybki wzrost oznacza jeszcze większy popyt na wszystkie surowce. W oczekiwaniu tego wzrostu coraz aktywniej w surowce inwestują fundusze. W tym roku inwestycje te mają wzrosnąć o 38 proc. do 110 mld USD.
Indeks Goldman Sachs Commodity, składający się z notowań 24 surowców, wzrósł w tym roku o 5,7 proc. Wskaźnik Standard & Poor?s zwyżkował w tym okresie o 1,3 proc., a indeks amerykańskich obligacji skarbowych spadł o 1,6 proc. Bez porównania szybciej od surowcowego indeksu rosną ceny metali. Miedź zdrożała w ciągu minionego roku dwukrotnie, a cynk aż o 146 proc. Od początku br. cena miedzi wzrosła o prawie 45 proc., a aluminium o 18,3 proc. Przed południem w Londynie jego tona kosztowała 2694 USD, najwięcej od sierpnia 1988 r.
Po południu za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono 2652 USD, o 49 USD więcej niż na piątkowym zamknięciu. W miniony wtorek na zamknięciu sesji aluminium kosztowało w Londynie 2565 USD za tonę.