Do wtorku można było zapisać się na akcje nowej emisji Swissmedu. Spółka oferowała od 1,43 mln do 19,43 mln walorów z prawem poboru. Cena emisyjna była równa wartości nominalnej i wynosiła 1 zł (wczoraj kurs nie zmienił się - 6,70 zł). Wyniki oferty zostaną ogłoszone dopiero 25 kwietnia, a przydział papierów nastąpi trzy dni później. Udało nam się jednak dowiedzieć, że zainteresowanie emisją było spore. - Nasz kluczowy inwestor zapewnił nieoficjalnie, że dokonał maksymalnie dużego zapisu w swoim imieniu oraz poprzez kontrolowaną spółkę Theo Frey East AG. Bruno Hangartner zadeklarował też chęć objęcia reszty akcji. Mimo to emocje związane z emisją są duże - przyznaje Roman Walasiński, prezes Swissmedu. Analityk jednego z domów maklerskich potwierdza, że emisja prawdopodobnie zakończy się pełnym sukcesem.
Firma chce przeznaczyć pozyskane pieniądze m.in. na bieżącą działalność oraz przygotowanie do budowy kolejnych szpitali w Warszawie, Krakowie i Poznaniu. W stolicy firma zamierza utworzyć też biuro oraz spółkę celową. Przedsiębiorstwo rozważa także rozbudowę sieci partnerskich przychodni oraz systemu informatycznego.
To już drugie w ostatnich 12 miesiącach podejście Swissmedu do podwyższenia kapitału. Poprzednia próba, z października 2005 r., zakończyła się niepowodzeniem - z 5 mln akcji właściciela znalazło niecałe 760 tys. walorów. Cena wynosił 2,8 zł. Efekt aktualnej emisji jest więc decydujący dla przyszłości przedsiębiorstwa.