Wody mineralne to coraz bardziej znaczący segment na rynku napojów bezalkoholowych. Jego wartość między lutym 2005 r. a styczniem tego roku wyniosła ponad 1,3 mld zł i była o 10,5 proc. większa niż rok wcześniej. Dla porównania, firmy produkujące soki, nektary i napoje niegazowane (SNNN) osiągnęły sprzedaż powyżej 2,4 mld zł, co przekłada się na zaledwie 2-proc. wzrost. Dysproporcje w dynamice między tymi dwoma segmentami są jeszcze większe, gdy weźmiemy pod uwagę wzrost ilościowy. Wody w 2005 r. sprzedano o 13 proc. więcej niż w 2004 r., natomiast SNNN tylko o 0,3 proc. Wody zyskują również względem najsilniejszego segmentu napojów gazowanych: coli i oranżady. Firmy je produkujące sprzedały tylko 0,3 proc. towaru więcej niż rok wcześniej, ale ich przychody spadły prawie o 2 proc. Efekt? Wody mają już około 23 proc., wartego 5,9 mld zł rynku napojów (wzrost o 2,5 proc. r./r.). Ilościowo udział wynosi nawet 28 proc.
Smaki
bez bąbelków
W Polsce powoli, ale systematycznie rozwija się rynek wód smakowych, aczkolwiek pojęcie to jest mocno nieostre. - Większość producentów określa tak napoje o zwiększonej ilości konserwantów i słodzików sprzedawane pod tą samą marką co woda - twierdzi Paweł Witaszek, wiceprezes firmy Nałęczów Zdrój. Prawie każdy znaczący producent stara się jednak mieć w swojej ofercie ten wciąż niszowy produkt. Nic dziwnego, skoro w ciągu ostatniego roku segment wód smakowych zwiększył się o ponad 50 proc. ilościowo i 70 proc. wartościowo. Wody smakowe zyskały też względem niesmakowych. Według danych firmy badawczej AC Nielsen, konsumenci sięgają też coraz chętniej po wody niegazowane. W rezultacie mają one już ponad 55 proc. (ilościowo) i prawie 58 proc. (wartościowo) całego rynku wody.
Marki zostaną