Sprawozdanie z ostatniego posiedzenia Rezerwy Federalnej najpierw wprawiło w euforię graczy z Wall Street, a dzień później - ze względu na późną publikację raportu reakcja była możliwa nazajutrz - także ich kolegów ze Starego Kontynentu. Tzw. minutes wskazały, że Fed jest już bardzo blisko zakończenia trwającego już prawie dwa lata cyklu podwyżek stóp procentowych.
Główne indeksy europejskich giełd zyskały wczoraj najwięcej od dwóch miesięcy. Wzrosły najbardziej wrażliwe na zmiany stóp procentowych notowania akcji banków i spółek użyteczności publicznej. Wśród tych pierwszych kupowano m.in. papiery szwajcarskiego Credit Suisse (ponad 2 proc. w górę) i francuskiego Societe Generale (ok. 1,5 proc.). Wśród drugich - niemieckiego koncernu E.ON i francuskiego Suezu.
Stosunkowo dobre kwartalne dane finansowe zaprezentowane przez gigantów rynku high-tech zza Atlantyku, koncerny IBM i Texas Instruments, pomogły wywindować notowania europejskich spółek z tej branży. Akcje STMicroelectronics zdrożały o 1,8 proc., a niemieckiego Infineon Technologies o prawie 3 proc.
W pierwszych godzinach sesji na Wall Street nie było już natomiast widać środowego zapału kupujących. Raport o inflacji wystarczająco ostudził nastroje, a i część spółek rozczarowała wynikami finansowymi. Wprawdzie po publikacji raportu papiery portalu internetowego Yahoo!, który pochwalił się wzrostem sprzedaży wyższym od oczekiwań, drożały o ponad 7 proc., ale już akcje Motoroli spadały o ok. 6 proc., bo producent telefonów przy okazji wyników poinformował o kurczących się marżach ze sprzedaży. Po pochlebnej publikacji w "Wall Street Journal" o ponad 3 proc. szły w górę notowania eBaya, który wyniki miał podać po sesji.
W Londynie FT-SE 100 zyskał wczoraj 0,76 proc., frankfurcki DAX wzrósł o 1,54 proc., a paryski CAC40 o 1,22 proc. Na Wall Street do 22.00 Dow Jones wzrósł o 0,09 proc., natomiast technologiczny Nasdaq Composite o 0,63 proc.