125 mln zł zainwestowali klienci Xeliona w I kwartale tego roku. W tym samym czasie Expander pośredniczył w sprzedaży produktów inwestycyjnych o wartości 26 mln zł, a Open Finance - 54,4 mln zł. Do końca tego roku te dwie ostatnie firmy mają nadzieję sprzedać łącznie produkty inwestycyjne o wartości około 260 mln zł. Najodważniejsze plany ma Xelion, spółka zależna od Unicredito. W tym roku liczy na to, że klienci powierzą mu 500 mln zł, przy czym sprzedaje ona nie tylko produkty inwestycyjne, ale także lokaty i ubezpieczenia. W realizacji tych planów dużą rolę odegrają doradcy, których liczbę Xelion chce zwiększyć do 250 (obecnie jest ich 160).

Pod względem wartości pozyskiwanych przez jednego doradcę aktywów firma goni już wskaźniki europejskie. W I kwartale tego roku było to średnio 313 tys. zł miesięcznie. Tymczasem jeden doradca włoskiego Banku Xelion sprzedawał produkty za średnio 453 tys. zł, a Banca Fideuram - 408 tys. zł. Podobnie jak u jego europejskich odpowiedników, w strukturze przychodów Xeliona dominują produkty inwestycyjne (94 proc.). Z danych firmy wynika także, że klienci coraz chętniej inwestują w instrumenty o podwyższonym ryzyku i zrównoważone. W grudniu 2004 r. depozyty i fundusze pieniężne lub obligacyjne miały ponad 80-procentowy udział w aktywach. Teraz ten poziom zmniejszył się do 32 proc.

Xelion, w przeciwieństwie do Expandera i Open Finance, jest nastawiony na klientów zamożnych, czyli takich, którzy dysponują co najmniej 100 tys. zł płynnych aktywów. Według szacunków firmy, jest ich w Polsce około 500 tys., a ich liczba rośnie w tempie 10-15 proc. rocznie. W 2005 r. Xelion sprzedał produkty o wartości 230 mln zł. Łączna suma zebranych przez doradców tej firmy aktywów sięgnęła pod koniec marca 335 mln zł. Zysku operacyjnego firma spodziewa się dopiero w 2008 r. W 2005 r. miała 22,9 mln zł straty netto.