- My czasem się bijemy o 300 milionów na "becikowe", a tu przemykają miliardy - tak Roman Giertych, lider Ligi Polskich Rodzin, uzasadniał pomysł ustawy o rezerwach dewizowych. W przyszłym tygodniu LPR ma przygotować projekt przepisów, które odbiorą zarządzanie rezerwami walutowymi Narodowemu Bankowi Polskiemu. Liga chce, by o tym, jak powinny być inwestowane aktywa rezerwowe, decydował Sejm.

Zdaniem R. Giertycha, obecnie nasze rezerwy walutowe wynoszące 43,3 mld USD dają zbyt małe zyski. Waluty będące w dyspozycji banku centralnego są lokowane w obligacje skarbowe państw o najwyższych ratingach - np. Stanów Zjednoczonych czy Niemiec.

Zdaniem lidera LRP, tych środków można użyć bezpośrednio na potrzeby krajowej gospodarki - do finansowania budowy autostrad. - Dziesięć procent tych rezerw przeznaczonych np. w postaci kredytu na budowę autostrad spowodowałoby, że mielibyśmy w Polsce wreszcie w miarę normalne drogi z południa na północ i ze wschodu na zachód - powiedział R. Giertych.

LPR zgłosił ostatnio projekt nowelizacji ustawy o NBP (wprowadzający trzech przedstawicieli Sejmu do Komisji Nadzoru Bankowego) oraz uchwały sejmowej "w sprawie obrony prawa Polski do prowadzenia własnej polityki pieniężnej".