Grupa Chłopskie Jadło sprzedała właśnie Sfinksowi, właścicielowi sieci restauracji, siedem swoich lokali oraz markę Chłopskie Jadło. Została jej tylko sieć sklepów oferujących tradycyjną, polską żywność. Teraz firma zmienia nazwę. Będzie funkcjonować jako "Grupa Kościuszko Polskie Jadło". Do końca roku - na Polskie Jadło - zmieni się też nazwa sklepów oraz oferowanych w nich produktów.
Sprzedać, by zacząć od nowa
Mimo sprzedaży części przedsiębiorstwa, Grupę Kościuszko czeka pracowity rok. Firma uruchamia nową sieć restauracji. - Łowcy Smaków będą lokalami oferującymi dania kuchni latynoskiej. Pierwsza restauracja zostanie otwarta w Krakowie jeszcze w tym roku. W ciągu dwóch lat będzie ich już co najmniej kilka - zapowiada prezes Jan Kościuszko. Restauracje to atrakcyjny segment - w zeszłym roku generowały 80 proc. obrotów krakowskiej firmy, reszta pochodziła ze sprzedaży we własnych sklepach. Sieć sklepów wkrótce się powiększy (obecnie jest ich 10, do końca roku liczba zwiększy się do 20). Poza tym firma chce eksportować. - Zaczęliśmy współpracę z firmami w USA, Wielkiej Brytanii, rozmawiamy z partnerami niemieckimi. Podstawowym rynkiem pozostanie jednak Polska - informuje Jan Kościuszko. To nie koniec planów. - Niedługo zakończymy rozmowy w sprawie kupna zakładu zajmującego się produkcją słoikową - dodaje prezes.
Nowa nazwa kosztuje
Grupa Kościuszko jest spółką jawną, w której 80 proc. udziałów należy do rodziny Kościuszków. Rentowność firmy rośnie - w zeszłym roku zarobiło na czysto 3,2 mln zł. Prognoza zarządu na 2006 r. mówi o 5 mln zł zysku netto i 25-28 mln zł przychodów (12 mln zł rok temu). Zapowiadane inwestycje firma sfinansuje środkami uzyskanymi ze sprzedaży sieci Chłopskie Jadło (26 mln zł brutto) oraz ok. 10 mln zł kredytu. Kwota ta pokryje również koszty kampanii marketingowej promującej nową nazwę firmy i jej produktów. - Nie jest tania - mówi o niej prezes Kościuszko.