Reklama

Rosną obowiązkowe daniny

Wydatki Polaków na obowiązkowe ubezpieczenia stale rosną - wynika z danych nadzoru. Powód? Nie jest nim tylko wzrost cen polis komunikacyjnego OC. Swoje dokładają również politycy, którzy przerzucają na barki obywateli koszty zapewnienia bezpieczeństwa obrotu gospodarczego.

Publikacja: 22.04.2006 08:13

W ubiegłym roku, według danych Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, Polacy wydali na obowiązkowe polisy 5,81 mld zł, blisko 15 proc. więcej niż rok wcześniej. W największym stopniu w tym przymusie partycypowały osoby fizyczne, co jest widoczne zarówno w liczbie polis wystawionych w ub.r. przez firmy ubezpieczeniowe (22,4 mln), jak i w przychodach, które trafiły do ubezpieczycieli z tego tytułu - 5,01 mld zł.

Komunikacyjny przymus

Ta rosnąca góra pieniędzy to zasługa głównie ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej (OC), wynikającej z posiadania pojazdów lądowych (przede wszystkim pojazdów mechanicznych, czyli obowiązkowego OC komunikacyjnego). Liczba czynnych takich polis ciągle rośnie - w ub.r. przybyło ich netto 272,6 tys. (z czego ponad połowa przypadła na klientów indywidualnych). Z tego powodu rosły też przychody ubezpieczycieli.

A nie tylko dlatego. Z danych KNUiFE wynika bowiem, że średnia (roczna) składka, jaką klienci indywidualni płacili za polisę OC, wzrosła w ub.r. o 13,5 proc., do 375,7 zł (jeszcze większe, bo blisko trzykrotne podwyżki dotknęły samorządy, administrację publiczną, związki zawodowe czy kościoły, a z kolei przedsiębiorcy płacili średnio 8,5 proc. mniej). W efekcie przychody firm z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, wynikającej z posiadania pojazdów lądowych, wzrosły w ub.r. o 12,1 proc., a ubezpieczyciele zarobili na tych polisach łącznie 70,4 mln zł, podczas gdy rok wcześniej mieli 159,6 mln zł straty.

Polityczne wspomaganie

Reklama
Reklama

Przymusową daninę na rzecz zakładów płacą nie tylko kierowcy. Drugą najbardziej ryzykowną kategorią zawodową okazują się być rolnicy. Z tego powodu w katalogu obowiązkowych polis od wielu lat znajdują się dwa obowiązkowe ubezpieczenia: OC rolników oraz budynków w gospodarstwie rolnym (w ub.r. dały łącznie 328,63 mln zł przychodów). Okazuje się jednak, że z roku na rok liczba "niebezpiecznych zawodów" stale rośnie. Takie polisy, by móc prowadzić działalność gospodarczą, muszą posiadać przedstawiciele już ponad 20 różnych zawodów (np. PZU, które odnotowało w ub.r. 20-proc. wzrost przychodów z ubezpieczeń OC ogólnej, ma w swojej ofercie 17 różnych obowiązkowych polis zawodowych). Są to: detektywi, komornicy, doradcy podatkowi, zarządcy i rzeczoznawcy nieruchomości, organizatorzy turystyki i pośrednicy. Wydłużanie listy na pewno wpływa na zwiększanie przychodów przez firmy ubezpieczeniowe (w ub.r. o 50,4 proc. do 90,16 mln zł). Trudno ocenić jednak, czy ubezpieczyciele zarabiają na tych polisach - w ub.r. tzw. strata techniczna w grupie 13 (obejmuje również dobrowolne ubezpieczenia OC ogólnej, które dały 82,12 proc. przypisu) powiększyła się do 97,69 mln zł, z 26,24 mln zł rok wcześniej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama