Akcje będą najprawdopodobniej notowane w segmencie premium standard frankfurckiego parkietu. - Mamy nadzieję się znaleźć wśród spółek indeksu MDAX (grupuje firmy średniej wielkości - red.) - powiedział prezes berlińskiego przewoźnika Joachim Hunold.

Równolegle dotychczasowi udziałowcy Air Berlin planują sprzedaż połowy posiadanych akcji, co oznacza, że na giełdzie dodatkowo będą oferowane papiery wartości około 350 mln euro. Hunold powiedział, że nie sprzeda swoich udziałów, które wynoszą 5 proc.

Jakie będzie zainteresowanie inwestorów akcjami trzeciego co wielkości taniego przewoźnika w Europie? - Nie jestem w tym przypadku optymistą - uważa Michael Rachor, menedżer monachijskiego funduszu Activest Investment. Wpływ na gorsze wyniki od prognozowanych może mieć zaostrzająca się konkurencja. Linie British Airways ogłosiły w czwartek, że obniżają o 50 proc. ceny biletów na połączenia europejskie. - W Niemczech odbije się to przede wszystkim na Air Berlin - twierdzi jeden z analityków frankfurckiego banku inwestycyjnego.

Na zdolność do wypracowywania zysku przez niemieckiego przewoźnika mogą też negatywnie wpłynąć rosnące ceny paliwa. Jego prezes twierdzi jednak, że nie stanowi to zagrożenia, gdyż spółka ubezpieczyła kontraktami hedgingowymi 80 proc. tegorocznych dostaw.

ftd.de, Bloomberg