- Budownictwo długo było niedoceniane przez inwestorów. Myślę, że jest to efekt poprawy koniunktury w sektorze i wzrostu zainteresowania na rynku. Cieszę się, że na tym korzysta również nasza spółka - mówi prezes Jerzy Wcisło. Równocześnie przestrzega przed zbytnim optymizmem co do wyników pierwszego kwartału, ze względu na mroźną zimę. - Wyniki choć lepsze nie będą się zbytnio różniły od zeszłego roku - mówi. Energomontaż-Południe w I kwartale ubiegłego roku zanotował 20,5 mln zł przychodów i 784 tys. zł straty. W całym 2005 roku miał 121 mln zł sprzedaży i 2,7 mln zysku netto.
Energomontaż-Południe szuka inwestora strategicznego, który ma objąć nowe akcje. Prezes Jerzy Wcisło nie chce rozmawiać na temat ewentualnych planów podwyższenia kapitału w tym roku. Odsyła do uchwał walnego zgromadzenia akcjonariuszy, które zezwalają na podwyższenie kapitału łącznie o kwotę nie większą niż 8,25 mln zł (czyli 825 tys. akcji; obecnie kapitał dzieli się na 1,1 mln walorów). O emisji ma decydować zarząd.