Według danych Siódmego NFI, 14 lutego główni akcjonariusze funduszu (posiadający powyżej 5 proc. głosów na walnym zgromadzeniu) dysponowali prawie 19,6 mln walorów. Z informacji Komisji (ostatnie z 23 marca) wynika, że mieli 27,3 mln papierów. Tymczasem ogólna liczba akcji wynosi dziś 15,7 mln. Skąd takie rozbieżności?
Brak odpowiedzi
Podstawową przyczyną różnic jest zapewne niewywiązywanie się z obowiązków informacyjnych niektórych akcjonariuszy. - Od 2001 r. żadnych informacji na temat liczby naszych walorów nie przekazują Everest Capital Frontier Fund, Everest Capital Master Fund, Deutsche Bank Securities i Wood Securities. Dwukrotnie wysyłaliśmy do nich w tej sprawie zapytania, ostatnie w 2004 r. Niestety, pozostały bez odpowiedzi - powiedział Piotr Adamczyk, prezes Siódmego NFI. Jego zdaniem, w ostatnich latach wymienieni inwestorzy nie pojawiali się też na walnych zgromadzeniach funduszu, co dodatkowo może sugerować, że wyzbyli się posiadanych wcześniej papierów. Brak odzewu z ich strony zmusza zarząd spółki do publikowania danych o akcjonariacie z zastrzeżeniem, że są one prezentowane wyłącznie na podstawie oficjalnych zawiadomień.
Zmiany w prawie
Z podobnym problemem jak spółka boryka się Komisja, do której główni udziałowcy również muszą wysyłać informacje o istotnej zmianie liczby posiadanych akcji. - Wyjaśniamy i sprawdzamy, czy któryś ze znaczących akcjonariuszy Siódmego NFI nie naruszył obowiązujących przepisów. Generalnie informacje o zmianach powinni przekazywać w ciągu czterech dni od zaksięgowania transakcji - powiedział Łukasz Dajnowicz, rzecznik prasowy KPWiG. Szanse na ustalenie, ile faktycznie papierów mają główni udziałowcy Siódmego NFI, są dzisiaj jednak niewielkie. - Przy okazji prac nad nowelizacją ustaw regulujących rynek kapitałowy poszukamy sposobu, żeby ten problem rozwiązać. Jeszcze w tym roku postaramy się pomóc w stworzeniu prawa, które wymusi przekazanie na rynek informacji o aktualnym akcjonariacie - dodał Ł. Dajnowicz.