Oficjalnie nie wiadomo, dlaczego Bogusław Dąbrowski zdecydował się złożyć rezygnację. Pierwotnie pełnił funkcję członka rady nadzorczej WSiP. Wybrało go, na wniosek AIG, czerwcowe walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki w ubiegłym roku. Nowa rada odwołała wówczas prezesa Jana Rurańskiego, a do zarządu wszedł Jarosław Obara. Przez trzy miesiące pełnił obowiązki szefa WSiP i czekał na wyniki konkursu na formalnego prezesa. Konkurs zakończył się fiaskiem i rada zdecydowała, że prezesem WSiP zostanie B. Dąbrowski.
Menedżer zapowiedział restrukturyzację spółki, w tym cięcie zatrudnienia. Pod jego kierownictwem WSiP zrezygnowały z wydawania czasopism. Spółka zawiązała rezerwy na inwestycję w hurtownię Wkra, rozpoczęła proces jej sprzedaży i zapowiedziała tworzenie spółek zależnych w poszukiwaniu oszczędności w firmie matce. Utworzono m.in. Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, które mają skupić się na wydawaniu pozycji w segmencie książki akademickiej.
Przedstawiciele funduszy, które dominują w akcjonariacie WSiP po ostatnim walnym zgromadzeniu twierdzili, że dobrze oceniają pracę B. Dąbrowskiego i zaprzeczali, jakoby planowane były zmiany w składzie zarządu. Inną opinię na jego temat miał Zbigniew Jakubas, prywatny inwestor, również zaangażowany we WSiP. Według nieoficjalnych informacji w środę wszyscy członkowie rady głosowali za przyjęciem rezygnacji B. Dąbrowskiego. Z nim samym nie udało nam się skontaktować. W spółce powiedziano nam, że nie podał przyczyn rezygnacji. A rada nadzorcza nie wykazuje chęci, aby to zdarzenie szerzej komentować.
Stanisław Wedler, który będzie drugim p.o. prezesa WSiP w ciągu niecałego roku, jest od 2002 r. prezesem Zakładu Przemysłu Bawełnianego Froteks. Zasiadał też w radach nadzorczych: Jelfy i Iveco Truck Poland.
W czwartek na zamknięciu kurs akcji wydawnictwa stracił 0,9 proc.