Według NBP, jest 50-proc. prawdopodobieństwo, że całoroczne tempo wzrostu gospodarczego znajdzie się w tym roku w przedziale 3,9-5,0 proc. Oznacza to nieznaczne zawężenie "widełek" w porównaniu z projekcją sprzed trzech miesięcy. Wówczas oczekiwano wzrostu w przedziale 3,8-5,1 proc.

Jednocześnie analitycy banku centralnego zmienili nieco oczekiwania dotyczące dynamiki PKB w poszczególnych kwartałach. W styczniu spodziewali się, że po niemal 5-proc. wzroście w I kw., w kolejnych trzech dynamika PKB będzie się systematycznie obniżać. Najnowsza projekcja jest, jeśli chodzi o początek roku, nieco mniej optymistyczna (wzrost na poziomie ok. 4,5 proc.). W kolejnych dwóch kwartałach tempo wzrostu będzie słabnąć - nawet do 4 proc. w III kw. W ostatnich trzech miesiącach będziemy jednak mieć do czynienia z odbiciem do ok. 4,5 proc. Takie tempo PKB utrzyma się do połowy 2008 r.

Jednocześnie kwietniowa projekcja inflacji wskazuje, że inflacja w tym roku będzie niższa od oczekiwanej przed trzema miesiącami. Za to później inflacja będzie rosnąć nieco szybciej niż NBP spodziewał się na początku roku. Cel RPP, czyli roczny wzrost cen na poziomie 2,5 proc., powinien być osiągnięty na początku 2008 r. W styczniowej projekcji nawet w takim horyzoncie inflacja nie wracała do celu.

NBP-owskie projekcje PKB i inflacji są tworzone przy założeniu, że w okresie, który obejmują, RPP nie będzie zmieniać stóp procentowych. Zmiana poziomu stóp to jedna z różnic między projekcjami z kwietnia i stycznia. Na początku roku RPP obniżyła główną stopę z 4,5 do 4,0 proc.