Funkcję międzynarodowego portu im. F. Chopina miałoby przejąć planowane przez resort lotnisko w okolicach Mszczonowa. Konsorcjum do jej budowy miałaby utworzyć hiszpańska firma Ineco-Sener, która doradza rządowi przy lokalizacji nowego portu. Inwestycje pochłonęły miliardy euro, a pieniądze pochodziłyby z grantu międzynarodowego. Ofertę w tej chwili negocjuje Urząd Lotnictwa Cywilnego, który reprezentuje stronę polską. - Decyzje jeszcze nie zapadły, bo Hiszpanie nie przesłali dokumentów w języku polskim - wyjaśnia Eugeniusz Wróbel, sekretarz stanu w resorcie transportu.

Nowe lotnisko miałoby odciążyć niewydolne Okęcie. - Docelowo obsługiwałoby 50 milionów pasażerów rocznie, czyli ok. pięciu razy więcej niż warszawskie terminale nawet po rozbudowie - dodaje E. Wróbel, minister transportu i budownictwa. - Modernizacja jednego z nich miała się zakończyć 15 kwietnia tego roku, ale realny termin zakończenia prac to lipiec 2007 r. - dodaje. Przyczyna opóźnień to przede wszystkim braki w opisie zamawianych robót o łącznej wartości ok. 200 milionów dolarów. Gotowych jest w tej chwili 67 procent inwestycji, w tym w całości... pawilon dla VIP-ów. - Sam terminal w 57,7 procentach, a podziemna stacja kolejki zaledwie w 3,3 procentach - wylicza J. Polaczek.

Cały czas obecne kierownictwo Polskich Portów Lotniczych analizuje umowy kredytowe pod kątem zabezpieczenia swoich interesów. Kontrolę przeprowadza także Główny Urząd Nadzoru Budowlanego oraz na zlecenie portów - kancelarie prawnicze. Na dodatek wczoraj ministerstwo ujawniło, że dawne kierownictwo portów popełniło przestępstwo gospodarcze. - W maju zeszłego roku podpisało umowę na modernizację ogrodzenia lotniska. Przeznaczyło na nią 52 miliony złotych, po tym jak kontrola Komisji Europejskiej wykazała, że spełnia ono wszelkie standardy - mówi J. Polaczek. Do przetargu z zakwalifikowanych siedmiu firm, przeszła tylko jedna- najdroższa. - Zaproponowane przez nią ceny były dwukrotnie wyższe od oferty internetowej - zaznacza J. Polaczek.

Firma do dzisiaj nie dostarczyła projektu, a Polskie Porty Lotnicze wpłaciły zaliczkę - ok. 13 milionów złotych. W marcu sprawą zajął się prokurator generalny.