"Podpisaliśmy umowę, która tworzy trwałe zaplecze dla rządu w Sejmie. Oczywiście, jeszcze należy powiększyć to zaplecze o kilku posłów. Takie prace trwają i mam nadzieję, że będą to albo kluby LPR lub PSL, albo część posłów" - powiedział Gosiewski w wywiadzie dla radiowej Jedynki.
PiS podpisało w czwartek umowę o koalicji rządowej z Samoobroną i kilkoma posłami należącymi wcześniej do LPR. Szef PiS Jarosław Kaczyński liczy, że dzięki tej umowie powstanie zaplecze do rządu do 2009 roku.
Powstała koalicja ma 218 głosów, a więc do większości w Sejmie brakuje jej 13 głosów, a po dodaniu dwóch głosów Mniejszości Niemieckiej, zwykle popierającej rząd - 11 głosów.
Gosiewski zwrócił uwagę to, że PSL i LPR wstrzymały się od głosu podczas czwartkowego głosowania w Sejmie nad wotum nieufności dla ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela.
"Odczytuję to jako otwartość do dalszych rozmów. Bardzo cenimy rozmowy i z PSL, i z LPR, bo LPR również wstrzymała się w trakcie tego głosowania. I myślę, że w ciągu tygodnia po długim weekendzie majowym, takie rozmowy zostaną przeprowadzone z oboma klubami" - powiedział szef klubu PiS.