Cash Flow będzie pierwszą firmą windykacyjną, która zadebiutuje na warszawskim parkiecie (Best wszedł na GPW będąc pośrednikiem kredytowym). Jej oferta spotkała się z bardzo dużym zainteresowaniem rynku. Spółka znalazła nabywców na wszystkie 2,5 mln nowych akcji. Redukcja zapisów w transzy inwestorów instytucjonalnych sięgnęła 84,6 proc., a indywidualnych - przekroczyła nawet 96,5 proc.

Sukces spółki z Dąbrowy Górniczej spowodował, że także inne firmy windykacyjne zaczęły poważnie myśleć o debiucie. - Na razie chcemy zbudować wizerunek naszej spółki, a za dwa lata gotowi bylibyśmy do debiutu - deklaruje w rozmowie z PARKIETEM Grzegorz Paszkiewicz, członek zarządu firmy Casus Finanse. W przyszłym roku wrocławskie przedsiębiorstwo planuje przekształcenie w spółkę akcyjną, a jesienią 2007 roku miałyby rozpocząć prace nad prospektem emisyjnym.

Plany są na razie dość odległe, ale jedno wiadomo na pewno: obecni współwłaściciele firmy i członkowie jej zarządu: Grzegorz Paszkiewicz i Sławomir Szarek (mają po 50 proc. udziałów) nie chcą stracić kontroli nad firmą. Oznacza to, że w ręce nowych akcjonariuszy Casus Finanse trafi mniej niż połowa papierów spółki.

Casus Finanse działa od dziewięciu lat i specjalizuje się w windykacji korporacyjnej. Obsługuje ponad 600 firm z całej Polski (w tym także międzynarodowe koncerny), w większości z branż: IT, budowlanej oraz usług finansowych. Oprócz głównej siedziby w "kolebce" polskiej windykacji, Casus Finanse ma ponadto trzy oddziały: w Gdyni, Katowicach oraz w Warszawie. Planuje uruchomić kolejne. Firma zatrudnia ok. 35 osób. W 2005 roku jej pracownicy odzyskali dla swych klientów wierzytelności o wartości ponad 106 mln zł.

Spółka osiągnęła w minionym roku przychody rzędu 4,26 mln zł i ponad 0,8 mln zł zysku netto. Plany zarządu Casus Finanse na ten rok zakładają wzrost sprzedaży do 5,76 mln zł, a czystego zysku do ok. 1,5 mln zł.