Potwierdziły się przewidywania analityków i rada zarządzająca EBC pozostawiła wczoraj stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Główna stopa refinansowa w Eurolandzie wciąż więc wynosi 2,5 proc.

Rynek czekał głównie na wskazówkę dotyczącą kolejnych posunięć. I ją dostał. - Jeśli zakładany przez nas scenariusz się potwierdzi, jasne jest, że konieczne będzie odpowiednie dostosowanie polityki monetarnej - stwierdził na konferencji prasowej po posiedzeniu szef EBC Jean-Claude Trichet. Znaczy to mniej więcej tyle, że jeśli spełnią się prognozy EBC dotyczące wzrostu gospodarczego i inflacji, stopy pójdą w górę. Trichet użył też stwierdzenia, że rada EBC będzie "bardzo czujna", jeśli chodzi o ryzyko inflacyjne. Ostatnio takie słowa pojawiały się przed każdą podwyżką stóp. Bank podnosił oprocentowanie w grudniu i lutym.

Na jastrzębie sugestie Tricheta zareagował głównie rynek obligacji. Rentowność 10-letnich niemieckich bundów wzrosła o 3 pkt bazowe, do 4,03 proc. Wspólna waluta umocniła się minimalnie. Po południu za euro płacono 1,2630 dolara, o 0,3 centa więcej niż rano.

Wczoraj o stopach decydował także Bank Anglii. Pozostały bez zmian po raz dziewiąty z rzędu. Główna wynosi 4,5 proc.

Bloomberg