ČEZ, który jeszcze w tym półroczu zamierza zadebiutować na giełdzie w Warszawie, na bułgarską inwestycję wyda łącznie 346 mln euro - poinformowała Eva Nováková, rzeczniczka koncernu. Większość, bo 206 mln euro, to cena, jaką Czesi zapłacą za przedsiębiorstwo w Warnie. Pozostałe 140 mln euro - zobowiązania inwestycyjne, dotyczące różnych projektów energetycznych, jakie w ciągu czterech lat ČEZ ma przeprowadzić w Bułgarii.

Pierwotnie inwestorem w Warnie miała być rosyjska firma JES, która zwyciężyła w przetargu prywatyzacyjnym. Jednak po tym, jak w styczniu tego roku Rosjanie zrezygnowali z zakupu elektrowni, wybór padł na ČEZ.

Elektrownia w Warnie to drugi co do wielkości producent energii elektrycznej w Bułgarii. W 2004 r. jej przychody wyniosły ok. 270 mln zł, jednak rentowność spółki jest wciąż na niskim poziomie.

Moce produkcyjne bułgarskiej elektrowni sięgają 1260 MW. Przejęcie jej przez ČEZ oznacza, że łączne zdolności wytwórcze czeskiej grupy wzrosną o ok. 10 proc. i sięgną 14368 MW. Przypomnijmy, że część z tego stanowią kupione niedawno przez Czechów polskie elektrownie Skawinie i Elcho (łącznie 810 MW).

Wczoraj na zamknięciu giełdy w Pradze akcje ČEZ-u, po wzroście o 3,74 proc. kosztowały 777,6 CZK.