Kurs złotego wobec euro oscylował w pobliżu poziomu z piątkowego zamknięcia, a do dolara polska waluta zyskała 0,18 procent. Rentowności obligacji spadły o 5-8 punktów. Zdaniem dealerów, złoty znalazł się obecnie w fazie konsolidacji po zeszłotygodniowym umocnieniu o ponad 1 procent. Przewidują, że wkrótce polska waluta może pokonać poziom 3,80-3,81 za euro.
"Mamy znów duże zainteresowanie rynkami wschodzącymi ze strony przede wszystkim inwestorów amerykańskich i to generuje zwyżkę na złotym, forincie, czy tureckiej lirze" - powiedział dealer BNP Paribas Jan Koprowski.
Dalsze zachowanie rynków zależeć będzie przede wszystkim od środowej decyzji i komentarzy amerykańskiego banku centralnego w sprawie stóp procentowych. Z ostatniej ankiety agencji Reutera wynika, że ekonomiści zgodnie oczekują, iż na posiedzeniu 10 maja Fed podniesie główną stopę procentową o kolejne 25 punktów bazowych do 5 procent.
Rynek jest jednak podzielony w ocenie dalszych zamiarów banku centralnego. Wskazówek inwestorzy szukać będą przede wszystkim w komunikacie po środowej decyzji. "Jeśli w USA nie powrócą oczekiwania na dalsze podwyższanie stóp procentowych, złoty będzie testował poziom 3,80 za euro" - napisał w porannym komentarzu główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska Jacek Wiśniewski.
Piątkowe słabsze dane z amerykańskiego rynku pracy podgrzały oczekiwania, że Fed jest już bliski końca trwającego od dwóch lat cyklu zaostrzania polityki pieniężnej. Pod koniec ubiegłego tygodnia dolar znalazł się na najniższym od roku poziomie wobec euro i po raz pierwszy od połowy marca 2005 spadł poniżej psychologicznego pułapu 3 złotych.