Zakładamy tempo wzrostu PKB w tym roku na poziomie ok. 4,6 proc. W kolejnych latach powinny się utrzymać tendencje wzrostowe - mówi Andrzej Kaczmarek, wiceminister gospodarki.
Analiza przeprowadzona przez zespół ekspertów przy resorcie gospodarki pokazuje, że stopniowo wyczerpują się dotychczasowe źródła konkurencyjności naszej gospodarki, takie jak np. niskie koszty pracy. W najbliższych latach do Unii Europejskiej wstąpią Bułgaria i Rumunia, gdzie praca jest jeszcze tańsza. Dlatego właśnie resort gospodarki stawia na nowe technologie.
Ale, jak pokazują badania European Innovation Scoreboard, Polska ma w tej dziedzinie duże zaległości. Nasi przedsiębiorcy mają małą skłonność do inwestowania w nowe technologie. Tylko ok. 12,5 proc. małych i średnich przedsiębiorstw stosuje w Polsce własne innowacje. Pod względem liczby opracowanych patentów i wynalazków wyprzedzają nas aż 23 państwa.
Jak twierdzi wiceminister Kaczmarek, jedną z przyczyn takiego zapóźnienia jest mały udział sektora prywatnych przedsiębiorstw w wydatkach na badania i rozwój.
- W tym momencie wydajemy na naukę ok. 0,6 proc. PKB. Większość tych środków pochodzi z budżetu. W krajach rozwiniętych dwie trzecie wydatków ponoszą prywatne przedsiębiorstwa. Taki sam odsetek chcemy osiągnąć w Polsce. W Krajowym Programie Reform stawiamy sobie za cel przeznacznie 1,85 proc. PKB na naukę. Naszym zdaniem jest to cel ambitny, ale całkowicie realistyczny - stwierdza.