Analitycy nie są zgodni w ocenie nowej strategii węgierskiej spółki. Specjaliści z CA IB ostrożnie podeszli do zapowiedzi podwojenia zysków w ciągu 5 lat. Podtrzymując rekomendację "trzymaj" i cenę docelową na 2530 forintów (ok. 37,3 zł), uznali firmę za "mało interesującą". Podkreślili, że strategia nie wnosi nic nowego.

András Zékány z ING Securities jest odmiennego zdania. Podnosząc rekomendację z "trzymaj" na "kupuj" wycenił papiery na 2700 forintów (39,8 zł). Jego zdaniem w pozostałej części roku kursy walut będą korzystniejsze dla spółki, co powinno poprawić jej wyniki. W I kw. BorsodChem zarobił 2,47 mld forintów (37,2 mln zł), ponad połowę mniej niż przed rokiem. Zarząd tłumaczył to bardzo niekorzystnym kursem forinta.

Mimo to również specjaliści z HSBC liczą na dynamiczny wzrost wyników w dalszej części roku. Zwracają jednak uwagę na mniejsze wykorzystanie zdolności produkcyjnych. W efekcie obniżają wycenę akcji spółki do 3113 forintów (45,9 zł) z 3661 forintów (53,9 zł). Wczoraj za papiery BorsodChem płacono w Budapeszcie 2515 forintów, a w Warszawie 37,5 zł.