Producent materiałów dla przemysłu meblarskiego zarobił w pierwszym kwartale o 17 proc. więcej niż rok temu. Zysk netto spółki osiągnął poziom 3,5 mln euro, a przychody ze sprzedaży 335,8 mln euro. Rynek bardzo dobrze przyjął te informacje. Akcje Pfleiderera podskoczyły o 2,6 proc. Spółka twierdzi, że wysoki zysk był możliwy dzięki pozyskaniu w listopadzie konkurencyjnego Kunza, działającego głównie na rynku amerykańskim.
Prezes Pfleiderera Hans Overdiek, zachęcony efektami przejęcia, podjął decyzję o dalszej ekspansji. W styczniu do struktur niemieckiego koncernu włączony został polski producent żywic klejowych Silekol. Wkrótce ma ruszyć produkcja w rosyjskim Nowgorodzie. Dodatkowo spółka wyemitowała akcje o wartości 205 mln euro przychodami, z których sfinansuje zakupy zagranicznych przedsiębiorstw.
Na razie Pfleiderer nie chce podać nazw spółek, z którymi prowadzi negocjacje, ale zapewnia, że poznamy je jeszcze w tym roku. - Mogę powiedzieć, że planujemy ekspansję w Europie Zachodniej i Ameryce Północnej - powiedział "Parkietowi" Richard Berg z działu PR koncernu. Niemcy są jednak również zadowoleni z rozwoju na rynkach wschodnich, w tym z polskiego Grajewa. I to nie bez powodu. Grajewo zarobiło w pierwszym kwartale o 1,25 mln euro więcej niż niemiecka spółka matka. - W listopadzie zainwestowaliśmy w rozbudowę polskiej spółki i wkrótce uruchomimy nowy zakład produkcji płyt MDF - dodaje Berg.
By przedsiębiorstwu przysporzyć większego zysku, prezes Overdiek szuka również oszczędności, rezygnując ze spółek nie związanych z kluczową działalnością koncernu. Pod młotek poszły już elektrownie wiatrowe i spółka z branży kolejowej.
W tym roku Overdiek spodziewa się zysku operacyjnego na poziomie 250 mln euro, co oznacza wzrost o 25 proc. w stosunku do wcześniejszych prognoz.