Wczorajsza sesja miała być swego rodzaju probierzem intencji strony podażowej, zdecydowanie dominującej podczas notowań wtorkowych. Początek był obiecujący dla posiadaczy akcji, ale optymizm znikł równie szybko, jak się pojawił. Kolejna próba podniesienia wartości WIG20 dała podobny efekt, czyli lokalny szczyt w okolicy 3290 punktów i ponowny spadek do poziomu odniesienia. Stabilizacja, jaka potem nastąpiła, nie dała wystarczająco jasnych wskazówek co do dalszego rozwoju sytuacji na naszym parkiecie. Aktywność inwestorów była przeciętna, ale największą chyba bolączką był fakt, iż odreagowania nie próbował szeroki rynek, leniwie oscylujący nieco ponad wtorkowym zamknięciem. WIG20 utrzymywał się we względnie dobrej kondycji jedynie za sprawą KGHM, chimerycznego Biotonu i dołączającej się sporadycznie TP.

Dla kontrastu traciły spółki paliwowe, zapewne za sprawą lekko taniejącej ropy i mocno niejednoznacznej sytuacji na rynku tego surowca. Oczekiwania na wzrost zapasów paliw w USA równoważą obawy dotyczące sporu z Iranem, więc wielu inwestorów przyjęło pozycję wyczekującą, uzasadnioną dodatkowo zbliżającą się chwilą ogłoszenia komunikatu Fed (dziś już znanego), odnośnie do stóp procentowych. Poza tym zależność koniunktury na GPW od sytuacji na rynku surowcowym, czyli to, co ciągnęło nasze indeksy (zwłaszcza WIG20) do góry, staje się powoli czynnikiem ryzyka. Inwestorzy doskonale wiedzą, że jakieś przesilenie w końcu tam wystąpi i że dzień ten zbliża się nieubłaganie. Stąd zapewne nerwowość, widoczna zwłaszcza pod koniec sesji, kiedy indeksy zakończyły stabilizację zdecydowanym wybiciem w dół. Wymowa wczorajszych notowań nie jest optymistyczna. Brak odreagowania spadku faworyzuje na najbliższe dni obóz "niedęwiedzi". Wygląda na to, że korekta może rozwinąć się w coś większego, niż tylko jednodniową przecenę. Najbliższego wsparcia należy szukać na poziomie minimów z końca kwietnia i dopiero tam poznamy odpowiedę na pytanie, czy szykuje się nam zmiana średnioterminowego trendu, czy też

rynek ruszy wkrótce ku nowym

szczytom.