Czy tort z piętnastoma świeczkami na urodziny GPW może być duży, czy nie powinniśmy przesadzać z samozachwytem?
Warszawski parkiet pracuje bardzo dobrze i jest najdynamiczniej rozwijającą się platformą handlu w Europie Środkowowschodniej. Z perspektywy czasu widzę, że polski rząd postąpił rozsądnie, regulując dogłębnie rynek publiczny już w pierwszych latach jego funkcjonowania. Dzięki odpowiednim ustawom, GPW zyskała zaufanie emitentów oraz inwestorów. Ta cecha okazała się później bardzo ważna i wpłynęła na dobrą passę polskiego parkietu. W Czechach byliśmy zbyt liberalni. Luźne podejście do regulacji i nadzoru wcale nie budowało, jak oczekiwaliśmy, atrakcyjności naszego rynku.
Czyli na razie żadne zmiany w funkcjonowaniu warszawskiej giełdy nie są potrzebne?
Uważam, że jest aspekt, który wymaga dokładniejszego przyjrzenia się. Mam na myśli krajowe fundusze emerytalne. Moim zdaniem, odgrywają one zbyt dużą rolę na GPW, co stanowi źródło potencjalnego ryzyka, jeżeli instytucje te odnotują straty. Gdyby doszło do takiej sytuacji, można się spodziewać efektu domina. Wszelkie kroki w celu zmniejszenia wpływu funduszy na notowania powinny być podejmowane stopniowo, ale konsekwentnie.
Należy również starać się zaktywizować drobnych inwestorów. W Pradze cierpimy na ich niedostatek i nie jest nam z tego powodu łatwo. W Polsce wiele zostało już zrobione w tym kierunku i jestem pewien, że ostateczny efekt prac będzie jak najbardziej pozytywny.