"Udało nam się po sześciu miesiącach przekonać norweską firmę Gassco, operatora systemu przesyłowego, aby dopuścił nas do projektu" - powiedział minister.

Woźniak podkreślił, że na udział Polski w przedsięwzięciu muszą się jeszcze zgodzić wszyscy konsorcjanci. Z kolei nasz kraj najdalej do końca roku musi zadeklarować ostatecznie, czy będzie brał udział w tym projekcie.

Minister powiedział, że budowa gazociągu jest przedsięwzięciem czysto komercyjnym i strona polska będzie się musiała włączyć do projektu finansowo.

Gassco przeprowadziło badania możliwości położenia gazociągu pod dnem morza wzdłuż norweskiego wybrzeża, które spotkały się z zainteresowaniem firm z południowowschodniej Norwegii i zachodniej Szwecji. Chciałyby one kupować gaz z tego źródła, jak podał w lutowym wydaniu miesięcznik ?Pipeline & Gas Journal". (ISB)

maza/tom