Giełda w Tallinie doczekała się pierwszej w tym roku oferty publicznej. Akcje sprzedała firma budowlana Eesti Ehitus. Zebrała od inwestorów ok. 297 mln koron, czyli nieco ponad 24 mln dolarów.

Do inwestorów trafiło 3,3 mln akcji firmy po 89,98 koron każda. Ponieważ estoński rynek nieruchomości jest mocno rozgrzany, papiery cieszyły się sporym wzięciem. Wśród inwestorów instytucjonalnych popyt przewyższył podaż ośmiokrotnie, a wśród detalicznych - sześciokrotnie.

Według wyliczeń Royal Institution of Chartered Surveyors, w zeszłym roku ceny nieruchomości wzrosły w Estonii o 28 proc., najmocniej w Europie. Koniunkturę napędza wzrost zarobków mieszkańców kraju oraz banki hipoteczne, które oferują coraz tańsze kredyty.

Analitycy cieszą się z oferty Eesti Ehitus, która jest największą grupą budowlaną zbudowaną w całości na estońskim kapitale. Liczą, że przerwany zostanie marazm na rynku pierwotnym. W ub.r. zadebiutowały trzy firmy, ale giełda poniosła sporą stratę, bo z notowań wycofany został Hansapank, największy bank w kraju. Debiut akcji Eesti Ehitus spodziewany jest 18 maja. Na tallińskiej giełdzie, należącej do skandynawskiego sojuszu OMX, notowanych jest 15 spółek.

Bloomberg