Jeszcze przez nieco ponad rok Skarb Państwa będzie szukał inwestora branżowego dla zakładów odzieżowych Warmia z Kętrzyna. - Chcemy znaleźć inwestora o stabilnej kondycji finansowej, który zapewniłby rozwój firmy - stwierdził Jerzy Szczepanik, dyrektor wydziału skarbu państwa i przekształceń własnościowych warmińsko-mazurskiego urzędu wojewódzkiego. Jeśli w tym czasie odpowiedni inwestor się nie znajdzie, przedsiębiorstwo państwowe z Kętrzyna w czerwcu przyszłego roku zostanie skomercjalizowane. Wówczas pieniędzy na rozwój producenta odzieży wierzchniej (płaszcze, kurtki, marynarki) właściciel będzie prawdopodobnie szukał na warszawskiej giełdzie.
Chętnego
inwestora nie widać
Ministerstwo skarbu stara się znaleźć dla Warmii inwestora branżowego już od wielu lat. Swego czasu interesowały się nią giełdowe spółki odzieżowe, m.in. Wólczanka i Vistula. Teraz nie biorą tego nawet pod uwagę. W zeszłym roku dokumenty finansowe firmy z Kętrzyna analizowała także Lubawa. Na tym się skończyło. - Musielibyśmy wyłożyć dodatkowo co najmniej 10 mln zł na restrukturyzację firmy. Konieczne byłoby także umocnienie marki coraz słabiej postrzeganej przez klientów - wspominał Witold Jesionowski, prezes Lubawy.
MSP nie szuka jednak inwestora za wszelką cenę. Państwowy właściciel myśli głównie o dalszym funkcjonowaniu zakładów.