Nowa ustawa dostosowuje polskie prawo do regulacji obowiązujących w Unii Europejskiej. Pojawiają się jednak głosy, że opracowany przez Polaków dokument wprowadza ograniczenia, które nie wynikają z dyrektywy unijnej. Pracodawcy będą musieli przekazywać swoim załogom informacje o działaniu i sytuacji ekonomicznej zakładu oraz planowanych zmianach zatrudnienia. W większych firmach powstaną rady pracowników.
Z informacji "Lewiatana" wynika jednak, że wiele firm stara się skorzystać z możliwości, jaką daje 24 artykuł ustawy. Mówi on, że rad pracowników nie trzeba będzie tworzyć nawet w dużych firmach, jeśli do 24 maja pracodawcy podpiszą porozumienie z załogami. Także związkowcy często są zainteresowani podpisaniem dokumentu.
- Projekty porozumień dotyczą zazwyczaj ograniczania liczby członków rad - mówi Paweł Śmigielski, prawnik OPZZ. - W zamian za to pracodawca godzi się np. pokryć koszty działalności tego organu- wyjaśnia.
- Porozumienia z pracownikami, o których mówi 5 artykuł dyrektywy europejskiej, dają możliwość elastycznego ukształtowania porozumienia w zależności od potrzeb danej firmy - mówi Jacek Męcina, ekspert PKPP "Lewiatan", były wiceminister gospodarki i pracy. - Nie ma wtedy potrzeby powoływania rady pracowników, a konsultacje i tak mogą odbywać się zgodnie z przepisami - mówi.
Jedną z firm, które podpisały już porozumienie z załogą, jest Work Service. - Nie działają u nas związki zawodowe. Wszystkie spółki naszej grupy podpisały jednak porozumienia - mówi Ziemowit Tokarski, dyrektor Działu Prawnego i Kontroli Wewnętrznej w Work Service. - Polecamy to również wszystkim firmom, które są naszymi klientami - wyjaśnia.