Przygotowująca się dopiero do akcesji Bułgaria, będzie mogła przyjąć euro wcześniej niż... Polska, Czechy czy Węgry - twierdzi Marianne Kager, główna ekonomistka Banku Austria Creditanstalt.
Bułgaria mogłaby się znaleźć w strefie euro już w 2010 roku. Według ekonomistów BACA, dość dobrze przygotowane są także inne kraje kandydackie, takie jak Rumunia czy Chorwacja. W obu euro mogłoby zacząć obowiązywać już w 2012 r.
Eksperci austriackiego banku nie mają wątpliwości, że już od 1 stycznia przyszłego roku euro będzie walutą obowiązującą w Słowenii, która wstąpiła do Unii Europejskiej równo z Polską. Kraj ten spełnia wszelkie kryteria, m.in. inflacji i deficytu budżetowego.
Litwa, która podobnie jak Słowenia zabiega o przyjęcie do strefy euro od początku 2007 roku, zgody na to może jeszcze nie dostać. Przyczyną jest inflacja, która u naszych wschodnich sąsiadów o 0,4 pkt. proc. przekracza maksymalny dopuszczalny poziom. Podobnie wygląda sytuacja Estonii, która też chciałaby zamienić swoje korony na euro już na początku 2007 roku. Na razie szlabanem dla Estończyków jest za wysoka inflacja.
Zdaniem Marianne Kager, nie można wykluczyć, że oba te kraje poczekają jeszcze na przyjęcie euro więcej niż rok. Jej zdaniem, wszystkie trzy kraje bałtyckie wejdą do strefy razem na początku 2009 r.