Biorąc pod uwagę dane historyczne, maj jest zwykle miesiącem korekty na globalnych rynkach akcji, co prowadzi za sobą wzrost awersji do ryzyka również na innych rynkach. W konsekwencji globalni gracze redukują swoje pozycje na rynkach wschodzących i kupują bezpieczne aktywa. Osłabienie głównych walut rynków wschodzących w ostatnich dniach, również złotego, dobrze wpisuje się w tę tendencję. Kurs EUR/PLN wzrósł w piątek do poziomu 3,8660.

Wydaje mi się, że kolejne dni powinny przynieść dalszy spadek wartości krajowej waluty, przynajmniej dopóki notowania EUR/PLN nie osiągną 3,90. Natomiast kurs dolara wobec złotego wciąż utrzymuje się blisko lokalnych minimów, na poziomie 3,00. Dopóki inwestorzy wyprzedają dolara na rynkach globalnych, wzrost kursu USD/PLN wydaje się ograniczony. Wydaje mi się, że wzrost awersji do ryzyka na rynku globalnym, jeśli okaże się trwały, powinien być wsparciem dla waluty amerykańskiej. Dlatego coraz bardziej prawdopodobny jest również wzrost kursu USD/PLN w najbliższych tygodniach, nawet do 3,11.