"Rynki towarowe mają swoją specyfikę. Jedną z nich jest duża zmienność. Zapewne każdego akcjonariusza KGH cieszył wzrost ceny miedzi o ponad 6 proc. A jak zachowa się ten sam akcjonariusz, gdy cena miedzi spadnie o 6 proc.? Jak zachowa się cena KGH, gdy cena miedzi spadnie w czasie jednej sesji o ponad 10 proc. Srebro przeceniło się w ciągu dwóch dni o ponad 20%. Jaki ślad pozostawi na notowaniach KGH podobny spadek ceny miedzi? A zatem, jaki ślad pozostawi na notowaniach indeksu i kontraktów? Już nie wchodzimy, ale jesteśmy w fazie trendu, gdzie właściwie każdego dnia może dojść do jego załamania". To cytat z opublikowanej w niedzielę weekendowej analizy. Okazało się, że już wczoraj otrzymaliśmy odpowiedź na część z postawionych w niej pytań. Cena miedzi spada o ponad 6 proc., KGH o 10 proc., a cały rynek o prawie 4 proc. Nie wyglądało to jeszcze na paniczną wyprzedaż, ale jest próbką tego, co nas czeka, gdy trend faktycznie zmieni kierunek.

Spadek na rynku akcji chyba się jeszcze nie skończył. Mogą świadczyć o tym dwa czynniki. Pierwszym jest duży obrót w czasie spadku cen. Podaż nie była tym razem bierna. Drugim czynnikiem jest fakt, że po fali wyprzedaży zabrakło chętnych do przeprowadzenia choćby próby poważniejszego odbicia. W konsekwencji mieliśmy do czynienia z konsolidacją tuż nad poziomem minimum sesji. Taki kształt wykresu sugeruje zwykle możliwość kontynuowania zniżki.

Ta świadomość nie może jednak przerażać, gdyż cały czas znajdujemy się nad poziomami wsparć. Z średnioterminowego punktu widzenia pierwszym poważniejszym wsparciem jest dopiero górne ograniczenie trzymiesięcznej konsolidacji z początku roku. Gracze o krótszym terminie inwestycyjnym przyglądają się poziomowi dołka z 27 kwietnia br. Być może będzie ono w najbliższym czasie testowane. Niecałe 100 pkt niżej znajduje się poziom luki na wykresie indeksu.

Na koniec chwila refleksji na temat poziomu emocji. 12 maja - "Zdaniem większości analityków, olbrzymie zainteresowanie rynkiem miedzi ze strony funduszy inwestycyjnych oznaczać może jednak duże szanse na dalszy wzrost - nawet do 10 000 dolarów za tonę". 15 maja - "Ponadto istnieją obawy, że perspektywy rozwoju gospodarki światowej nie są najlepsze (...). Jeśli takie tendencje utrzymają się, cena miedzi może spaść o kolejne 1 000 dolarów". Weekend zmienia perspektywę.