GTS Energis, operator telekomunikacyjny świadczący usługi głównie dla biznesu chce zakończyć ten rok 400 mln zł przychodów i 74 mln zł EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację).

W ciągu pierwszych trzech miesięcy przychody firmy powstałej z połączenia dwóch spółek (GTS i Energis Polska) po raz pierwszy przekroczyły w kwartale 100 mln zł. Wzrosły jednak niewiele w porównaniu z analogicznym okresem 2005 r., bo tylko o 2 proc. EBITDA firmy urosła zaś o 23 proc., do 17,8 mln zł. Jednak po odjęciu amortyzacji, sam zysk operacyjny operatora jest nadal niewielki (ok. 0,2 mln zł).

Jarosław Mikos, prezes GTS Energis, zapowiedział, że w tym kwartale przychody i EBITDA operatora mają być na podobnym poziomie, jak po pierwszych trzech miesiącach. Mówił też, że w telefonii stacjonarnej trudno od dawna o skokowy wzrost przychodów, a polityka prywatyzacyjna rządu wyklucza znaczące przejęcia (np. Exatelu czy Telefonii Dialog). Spółka liczy natomiast, że jej rozwój wesprze liberalizacja rynku, w tym planowane przez Urząd Komunikacji Elektronicznej uwolnienie pętli lokalnej, czy możliwość świadczenia usług dostępu do internetu abonentom TP.

Możliwe od niedawna przenoszenie numeru telefonicznego z sieci jednego operatora do innego nie stanowi istotnej kwestii dla GTS Energis. Według J. Mikosa, korzystają z tej możliwości najczęściej podmioty kupujące od TP numery 0700 i 0800. Dzięki temu GTS Energis wypracowuje miesięcznie 500-600 tys. zł.

Na koniec marca firma obsługiwała 7200 klientów.