Według ogłoszonych wczoraj danych, zysk największego producenta gazu na świecie, rosyjskiego Gazpromu, wyniósł w I kwartale tego roku 4,2 mld USD. To ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej.
Spółka, której giełdowa wartość przekracza już 300 mld USD, skok zysku zawdzięcza przede wszystkim 42-proc. wzrostowi przychodów, które osiągnęły poziom 17 mld USD. Przyczyniło się do tego rosnące zapotrzebowanie na gaz i zwyżka cen ropy naftowej. Gazprom może się poszczycić także imponującą dynamiką wzrostu zarobków menedżerów.
Członkowie rady nadzorczej gazowego giganta zarobią w tym roku średnio po 720 tys. USD rocznie. Szefowie 20 największych spółek zależnych (z wyjątkiem Sibnieftu) dostaną przeciętnie po 500 tys. USD. Kierownictwo pozostałych dwudziestu spółek córek otrzyma po 400 tys. USD rocznie.
Pensje kadry zarządzającej wyższego szczebla w Gazpromie będą średnio 24 proc. wyższe niż rok temu. Na wynagrodzenie kadry 76 menedżerów gazowy gigant przeznaczył w tym roku łącznie prawie 37 mln USD. Oprócz pensji bazowej system zachęt dla kierownictwa przewiduje premie i opcje na akcje spółki. Zdecydowanie najlepiej zarabia prezes Aleksiej Miller, który za samo kierowanie firmą dostaje rocznie prawie 1,5 mln USD. Dodatkowo pobiera wynagrodzenie za przewodniczenie radzie nadzorczej (ok. 250 tys. USD). Należy mu się także 200 tys. euro rocznie za zasiadanie w radzie akcjonariuszy North European Gas Pipeline Company.