Zdaniem szefa Rady Ministrów, takie posunięcia mogą się przyczynić do rozwoju giełdy. Problem w tym, że wymienione przez premiera koncerny energetyczne nie rozpoczęły jeszcze negocjacji konsolidacyjnych. Poczta natomiast ma status przedsiębiorstwa państwowego użyteczności publicznej i w tej formie nie może zostać sprywatyzowana. Aby myśleć o giełdzie, należy Pocztę skomercjalizować, czyli przekształcić w spółkę kapitałową. Plan takiego procesu przedstawiło w kwietniu Ministerstwo Transportu. Zdaniem resortu, prace powinny przebiegać dwuetapowo. Najpierw ma nastąpić przekształcenie Poczty w jednoosobową spółkę akcyjną Skarbu Państwa, a następnie rozpocznie się prywatyzacja. W dokumencie zaznaczono, że proces może się zakończyć w 2011 r. Jak zatem rząd ma zamiar skrócić ten czas do zaledwie dwóch lat?
Proces może potrwać
- Najważniejszą i najtrudniejszą rzeczą będzie badanie stanu prawnego - mówi Przemysław Stopczyk z kancelarii Stopczyk & Mikulski - Nieuregulowanych spraw prawnych może być kilka, np. te dotyczące nieruchomości. Nie można nie doceniać też wpływu związków zawodowych - wyjaśnia Mikulski. Problemem może być też wydzielenie poszczególnych części majątku z Poczty Polskiej. Jest ona udziałowcem Banku Pocztowego, funduszu emerytalnego Pocztylion i kilku innych spółek. Zdaniem Mikulskiego, im większa część spółek zostanie wydzielona z Poczty, tym dłuższy może być ten proces.
Energetyka jeszcze
nie zaczęła