Ceny płacone przez amerykańskich konsumentów wzrosły w kwietniu bardziej niż prognozowano. Zwiększyło to obawy, że większa inflacja może skłonić Rezerwę Federalną do dalszego podnoszenia stóp procentowych. Indeks cen konsumpcyjnych wzrósł o 0,6 proc., w porównaniu z 0,4 proc. w marcu - poinformował wczoraj Departament Pracy. Nie uwzględniająca cen żywności i energii tzw. bazowa inflacja wzrosła o 0,3 proc., drugi miesiąc z rzędu bardziej niż prognozowano.
W warunkach silnego popytu coraz więcej spółek może sobie pozwolić na przenoszenie na konsumentów wyższych kosztów surowców i pracy. Richard Yamarone, główny ekonomista Argus Research, który trafnie przewidział wzrost cen, stwierdził: - Inflacja zaczyna nabierać rozpędu i nie widzę żadnych czynników, które mogłyby odwrócić ten rosnący trend. Po opublikowaniu raportu rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wzrosła w USA o 7 pkt bazowych, do 5,16 proc.
Rozpiętość między rentownością tych papierów a rentownością rządowych obligacji indeksowanych wskaźnikiem inflacji wzrosła do 2,74 pkt proc. Różnica pokazuje jakiej średniej inflacji inwestorzy spodziewają się w najbliższej dekadzie.