Podjęta na początku sesji próba podniesienia rynku zakończyła się niepowodzeniem. WIG20 zanotował czwarty kolejny spadek i od rekordu wszechczasów z zeszłego tygodni oddalił się już o ponad 8 proc. Ostatni raz tak szybką przecenę duże spółki zanotowały jesienią 2003 roku, po raz ostatni ponad 10-proc. spadek indeksu miał miejsce w październiku 2005 roku. Nie piszę tego, żeby uzmysłowić grozę sytuacji. Wręcz przeciwnie - wydarzenia na GPW są po prostu naturalną konsekwencją dość wybujałej hossy. Pewien niepokój budzić może fakt, że kolejna większa korekta rozpoczęła się już po 23-proc. zwyżce WIG20. Fala wzrostowa trwająca od maja do października 2005 roku podniosła wartość indeksu o 40 proc., kolejna zwyżka (listopad 2005-styczeń 2006) zwiększyła WIG20 o 29 proc. Następujące po tamtych wzrostach korekty zatrzymywały się już na pierwszym istotnym, 38,2-proc. zniesieniu Fibbonacciego. Tym razem ta granica już w tej chwili została

przekroczona.

Wnioski płynące z tych spostrzeżeń nie są może zbyt optymistyczne, ale nie decydują też o uznaniu długoterminowego trendu wzrostowego za zakończony. Wskazują na podwyższającą się nerwowość rynku i rosnącą skłonność do realizacji zysków. Na razie wyprzedaż nie jest zbyt destrukcyjna z punktu widzenia analizy technicznej. Negatywnych dywergencji na krótkoterminowych wskaźnikach nie biorę zbyt poważnie, bowiem one pojawiały się już na szczytach fal wzrostowych w 2005 roku. Są warunkiem koniecznym, ale nie wystarczającym, żeby zwrot na rynku uznać za istotny. Ważne trendy nie odwracają się w jeden dzień, dlatego uważam za bardzo prawdopodobny powrót WIG20 do majowego szczytu (bez rozstrzygania w tej chwili czy uda się go pokonać). W tej chwili wydaje się, że powrót ten powinien się rozpocząć z poziomu 3000 pkt., gdzie wsparcie wyznacza styczniowy wierzchołek i długoterminowa linia trendu wzrostowego. Sprawą otwartą jest czy w zwyżce wezmą udział akcje KGHM - zwracam uwagę, że choć akcje miedziowego giganta przeżywają ciężkie chwile to na razie ostatnia fala wzrostowa została zniesiony tylko w 38-proc.