Reklama

Ile wart jest dobry IR-owiec?

Publikacja: 18.05.2006 10:12

Przeciętne roczne wynagrodzenie specjalistów IR w zachodnich firmach wyniosło w 2005 roku 146 tys. euro (rok wcześniej zarabiali oni średnio 136 tysięcy euro). Najwięcej dostają specjaliści w Stanach Zjednoczonych - średnio 200 tys. USD (162 tys. euro). Zaraz za nimi są IR-owcy w brytyjskich firmach, którzy rocznie dostają 261 tys. euro. W niemieckich i francuskich korporacjach specjaliści od kontaktów z inwestorami zarabiają po ok. 146 tys. euro rocznie. To stawki przeciętne. W niektórych spółkach roczne pensje specjalistów od IR przekraczają 260 tys. euro. Dane opublikowała w swoim dorocznym raporcie jedna z największych firm, które zajmują się relacjami z inwestorami - francuska InvestSight. Badania przeprowadzono wśród 165 światowych firm z Europy Zachodniej oraz Ameryki.

Pensje rosną

Jako główne przyczyny dynamicznego 8-procentowego wzrostu wynagrodzeń IR-owców specjaliści z InvestSight podają dwa czynniki. Po pierwsze: coraz większa liczba specjalistów i menedżerów decyduje się na pracę w działach relacji z inwestorami, żądają jednak godziwej zapłaty, nie mniejszej niż ta, którą otrzymywali na dotychczasowych stanowiskach. Po drugie - potrzeba coraz więcej specjalistów.

Ciągle też rośnie liczba zarówno zapowiadanych, jak i przeprowadzanych pierwotnych ofert publicznych rozwijających się firm. Spółki, które chcą wejść na giełdę, inwestują coraz więcej w najwyższej klasy specjalistów, którzy pomogą zorganizować dobrych akcjonariuszy.

Pieniądze to nie wszystko

Reklama
Reklama

Oprócz podstawowej pensji, specjaliści działu IR otrzymują bonusy, takie jak: samochody służbowe, mieszkania, opcje na akcje spółki i wiele innych dodatków. Ponieważ średnio co piąty menedżer IR zmienia pracę co najmniej raz w roku, pojawiają się problemy z rozłożeniem bonusów w czasie. W większości przypadków bonusy stanowią znaczną część wynagrodzenia IR-owców - mówi przedstawiciel jednej z największych w Europie agencji "łowców głów" dla działów IR, chcący zachować anonimowość. - Przyprawia nam to niemało problemów. Jednym z naszych zadań jest zadbać, aby IR-owcy, nie tracąc bonusów przysługujących im w obecnej firmie, mogli załapać się na jak najwięcej korzyści z przyszłego stanowiska.

Kto zarabia najwięcej?

Najlepiej opłacani są specjaliści w największych firmach. Głównie dlatego, że spółki te mają z reguły najbardziej napięty terminarz i największe zespoły IR. Badania InvestorSight wykazały, że im większa firma, tym więcej spotkań indywidualnych z inwestorami oraz prezentacji (tzw. roadshow). Tym więc liczniejszy jest dział IR i większa odpowiedzialność. To powoduje pewną presję na wzrost płac.

Klasyfikując według branż, najlepiej zarabiają specjaliści od relacji z inwestorami w przedsiębiorstwach z branży paliwowej oraz usług finansowych. W firmach naftowych przeciętne roczne wynagrodzenie IR-owca wynosi 172 tys. euro (minimalna pensja to 150 tys.!). Ich koledzy z branży finansowej dostają średnio 166 tys. euro. Dlaczego tak jest?

Branża paliwowa to niemal same giganty, a wartość ofert publicznych często osiąga kilka, kilkanaście miliardów dolarów. Przy takich operacjach należy polegać na najwyższej klasy specjalistach, a tacy kosztują. Ponadto z racji wielkości, firmy stać na hojne wynagradzanie swoich specjalistów, którzy dbają o relację z inwestorami.

W sektorze finansowym z kolei zadania specjalistów są bardziej kompleksowe i złożone niż w innych firmach. Zarówno sprawozdawczość finansowa, jak i raporty wymagają większych kwalifikacji i doświadczenia IR-owców, którzy żądają w zamian wyższego wynagrodzenia. Ponadto średnie pensje w pozostałych działach branży finansowej są wyższe niż w innych firmach, dział IR nie może więc być zaniedbany.Najlepsi, czyli kto?

Reklama
Reklama

- Kiedy duża firma planuje pierwotną ofertę publiczną, przewiduje zapłacić szefowi IR-u kwotę rzędu 130-140 tys. dolarów - mówi Oskar Jasar z VMA Group, firmy zajmującej się relacjami z inwestorami. - Szybko jednak odkrywa, że ludzie z właściwymi umiejętnościami i doświadczeniem żądają około 250 tysięcy dolarów. Najlepsi spośród IR-owców to ci z największym doświadczeniem. Najczęściej są to brokerzy, którzy mają za sobą przeprowadzenie niejednej pierwotnej oferty publicznej. Im więc obszerniejsze cv i więcej projektów zrealizowanych, tym wyższe wynagrodzenie otrzymują specjaliści. Szczególnie mile widziane jest zaangażowanie w wartościowe oferty wielkich firm, gdzie zakres obowiązków i odpowiedzialność są największe. Doskonale zarabiają także IR-owcy, którzy mają ponadprzeciętne kwalifikacje z zakresu rachunkowości. Bycie brokerem nie wystarcza. Najlepsi szefowie działów relacji z inwestorami muszą się doskonale orientować w zagadnieniach księgowości. Wynika to z rosnącej wagi relacji z inwestorami i zapotrzebowania na konkretne dane (bardziej szczegółowe informacje dla udziałowców).

Inwestuj w swoich

Najlepiej zorientowani specjaliści to jednak byli menedżerowie wysokiego szczebla, pracujący w spółce od wielu lat. Zazwyczaj mają doskonałą wiedzę o firmie, jej słabych i mocnych stronach, co pozwala im lepiej zarządzać relacjami z inwestorami. Jednocześnie tacy specjaliści są średnio 20 proc. tańsi niż ludzie "z zewnątrz". Wiele w IR zależy od znajomości swojej firmy. Praca jest więc tym łatwiejsza, im dłużej menedżer w danej firmie pracował.

Trendy w branży

Relacje z inwestorami stale się rozwijają. Przed działami IR stają ciągle nowe wyzwania. Specjaliści z ponad 10 tysięcy firm muszą współpracować z udziałowcami na całym świecie i konkurować o ich względy. Akcjonariaty firm stają się coraz bardziej zróżnicowane i trudne do zidentyfikowania. Według raportu InvestorSight, średnio 60 proc. udziałów firm znajduje się w rękach inwestorów zagranicznych. Benedicte Hautefort, menedżer i współzałożyciel InvestorSight, uważa, że otoczenie konkurencyjnie zmienia się niezwykle dynamicznie. - To jest już coś więcej niż tylko globalna gra - twierdzi. - To globalna walka, a konkurencja jest naprawdę twarda.

Zróżnicowanie udziałowców i ich rozproszenie, a także twarda konkurencja wymuszają na działach IR ciągłe zwiększanie umiejętności komunikacyjnych. Inwestorów jest wielu, każdy z nich ma inne oczekiwania i usatysfakcjonowanie wszystkich to odpowiedzialne i trudne zadanie. Niektóre firmy przeprowadzają nawet 350 spotkań z inwestorami rocznie.

Reklama
Reklama

Kto się będzie liczył?

Najbardziej będą się liczyć ci specjaliści, którzy - oprócz doświadczenia i umiejętności czysto technicznych (znajomość rachunkowości, przepisów itp.) - będą dysponowaæ ponadprzeciętnymi zdolnościami komunikacyjnymi. Chodzi tu o komunikację dwustronną. Obecnie działalność specjalistów od IR nie ogranicza się do reprezentowania zarządu spółki w kontaktach z inwestorami. Obejmuje także przepływ informacji w drugą stronę, czyli reakcje rynku (inwestorów) na decyzje zarządu. Tylko w takim przypadku możemy mówić o prawidłowych relacjach z inwestorami.

Zespół IR to niejedyny koszt

Koszty pracy stanowią średnio 20 proc. całego budżetu działu IR. Na co idą pozostałe środki? Najwięcej, średnio 22,5 proc. budżetu, pochłania zorganizowanie walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Koszty rosną tutaj w zależności od rozkładu akcjonariuszy. Należy ich zlokalizować, a w przypadku bardzo zróżnicowanego akcjonariatu, mogą powstawać dodatkowe koszty związane z poszukiwaniem przedstawicieli i pełnomocników. Drugą sprawą jest przeprowadzenie samego spotkania. Koszty zależą w tym przypadku od liczby uczestników. Ważnym elementem kosztów IR jest przygotowywanie raportów i innych publikacji. Średnio przeznacza się na to 15 proc. budżetu IR. W zależności od wielkości firmy i branży, w której działa, materiały te publikowane są w różnej częstotliwości. Oprócz sprawozdań rocznych, coraz popularniejsze są raporty miesięczne, tygodniowe, a nawet codzienne. Koszty w tym przypadku zależą od regulacji, które określają rodzaj i częstotliwość ukazywania publikacji oraz liczby inwestorów, która wpływa na formę raportów.

Po 12,5 proc. budżetu IR stanowią różne inicjatywy wobec udziałowców, czyli marketing inwestorski, oraz przygotowanie i ogłaszanie wyników finansowych. Około 7,5 proc. budżetu na IR wykorzystywane jest na prezentacje (tzw. roadshow) i spotkania z potencjalnymi udziałowcami, promujące firmę i polecające zakup jej papierów.

Reklama
Reklama

Stosunkowo najmniej firmy przeznaczały na identyfikację inwestorów, średnio wynosiło to 200 tys. euro rocznie (ok. 5 proc. budżetu).

4 mln euro - tyle - według szacunków francuskiej InvestorSight

- wynosi przeciętny roczny budżet IR w dużych,

europejskich spółkach. Kwoty różnią się jednak w zależności

od wielkości firmy

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama