W perspektywie trzech-czterech lat Bytom produkujący garnitury zamierza wprowadzić do obrotu giełdowego akcje Dolwisu (ma teraz 75 proc. kapitału). Do tego czasu zamierza zrestrukturyzować producenta podszewek wiskozowych i uczynić z niego firmę o rentowności netto na poziomie około 10 proc. - Jeśli uda się zrealizować plan, to spodziewam się, że Dolwis będzie wart 30-50 mln zł - powiedział Tomasz Sarapata, prezes Bytomia.
W tym roku giełdowa spółka zamierza poręczyć Dolwisowi kredyty na kwotę około 1,5 mln zł. Planuje też wsparcie gotówkowe. W przyszłym roku firma z Leśnej (dolnośląskie) prawdopodobnie zostanie dokapitalizowana. Wyemituje walory dla dotychczasowych akcjonariuszy.
Dolwis jest największym w Polsce i jednym z niewielu liczących się producentów podszewek w Europie. W porównaniu z zagranicznymi wytwórcami oferuje produkty o tej samej jakości, ale po niższych cenach. Nowych zleceń na tych rynkach będzie szukał, korzystając z kontaktów handlowych Bytomia.
Ponad połowa przychodów Dolwisu pochodzi ze sprzedaży podszewek. Największym odbiorcą jest Vistula. Z kolei Bytom w zeszłym roku kupił od niego towary za blisko 2,4 mln zł.
Dolwis produkuje także tkaniny specjalne, wykorzystywane m.in. przy produkcji fotelików i wózków dziecięcych. W ofercie ma również pościel i obrusy. Ekskluzywna pościel ma być sprzedawana przez sieć salonów firmowych Bytomia.