Wraz z początkiem maja rynki akcji wkroczyły w swój "martwy sezon". Od 1946 r. ŁĄCZNA stopa zwrotu z inwestycji dokonywanych w indeks S&P 500 w 6-miesięcznych okresach pomiędzy końcem kwietnia i końcem października wyniosła raptem 77,8 proc. (mniej niż 1 proc. rocznie). Z kolei łączny zysk z lokat w S&P 500 dokonywanych w okresie minionych 60 lat w okresie od końca października do końca kwietnia wyniósł aż 3828 proc. (6,3 proc. rocznie).

Równocześnie należy pamiętać, że obecny rok jest drugim - najgorszym - rokiem 4-letniego cyklu "prezydenckiego" (patrz 2002, 1998, 1994). Inwestorowi, który od 1946 r. do dziś inwestował 100 dol. w S&P 500 na półroczne okresy (koniec kwietnia - koniec października) wyłącznie w drugich latach "cyklu prezydenckiego" po 60 latach stosowania takiej strategii pozostało jeszcze 65 dolarów (średnia strata z tych 15 transakcji równa 2,1 proc.).

Krótka historia "emerging markets" nie pozwala na wyciąganie zbyt wiarygodnych wniosków, ale te dane, które są dostępne sugerują, że również dla rynków wschodzących okres do końca października tego roku może być nerwowy. W ciągu minionych 16 lat zakup indeksu MSCI Emerging Markets pod koniec kwietnia drugiego roku "cyklu prezydenckiego" (czyli w 2002 r., 1998 r., 1994 r. i 1990 r.) przyniósł odpowiednio 23,8 proc., 43,3 proc. 9,5 oraz 13,8 proc. straty w ciągu następnych 4 do 10 miesięcy (średnio 22,6 proc. straty w średnio 6,5 miesiąca)? Gdyby próbować doszukiwać się w bieżących danych jakichś niepokojących sygnałów, to należałoby wskazać m.in. na sytuację na amerykańskim rynku nieruchomości (indeks koniunktury obliczany przez National Association of Home Builders spadł w maju do najniższego poziomu od 11 lat), tamtejszym rynku pracy (w ubiegłym tygodniu liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych gwałtownie skoczyła w górę) oraz - uwaga - nieoczekiwane załamanie na rynkach akcji krajów Półwyspu Arabskiego (Arabia Saudyjska, ZEA, Kuwejt, Katar, Bahrajn, Oman), z których w tym roku wyparowało już grube kilkaset miliardów dolarów (wielokrotność całkowitej kapitalizacji GPW).