Samoobrona i LPR sceptycznie podchodzą do planów prywatyzacji, przedstawionych kilka dni temu przez premiera Kazimierza Marcinkiewicza. Szef rządu zapowiedział wejście na giełdę m.in. Poczty Polskiej, Polskiej Grupy Energetycznej i Południowego Koncernu Energetycznego. Zdaniem rzecznika LPR Piotra Ślusarczyka, sektor energetyczny powinien w 100 proc. pozostać własnością Skarbu Państwa. - Nie ma znaczenia, czy jest to spółka dystrybucyjna, czy produkująca energię - mówi Ślusarczyk. Dodaje, że w sprawie energetyki "stanowisko partii jest nienegocjowalne"

LPR sceptycznie podchodzi też do komercjalizacji i prywatyzacji Poczty Polskiej. Zdaniem Ślusarczyka prace nad prywatyzacją mogą doprowadzić do utraty przez państwo kontroli nad tym przedsiębiorstwem. - Przypuśćmy, że dokonana zostanie komercjalizacja i sprzedaż części udziałów - mówi Ślusarczyk. - Nawet jeśli Skarb Państwa zachowa pakiet kontrolny, to nie ma gwarancji, że przyszłe ekipy rządzące nie zechcą sprzedać większości udziałów zagranicznemu inwestorowi - twierdzi Ślusarczyk. Zdaniem Janusza Maksymiuka z Samoobrony, możliwe jest sprzedanie części akcji PGE i PKE z zastrzeżeniem, że Skarb Państwa zachowa pakiet kontrolny. Maksymiuk podziela natomiast sceptycyzm LPR odnośnie do Poczty. - Nie ma jeszcze stanowiska klubu w tej sprawie. Osobiście jestem przeciw komercjalizacji - mówi.