Reklama

OECD: prognozy w górę, będzie szybciej i drożej

Państwa należące do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) będą się bogacić wolniej niż świat, ale perspektywy mają lepsze, niż sądzono

Publikacja: 23.05.2006 08:03

W listopadzie ubiegłego roku wydawało się, że grupa trzydziestu "podobnie myślących", czyli prorynkowo zorientowanych państw, do której należy także Polska, zwiększy produkt brutto o 2,9 proc., a teraz prognoza prawdopodobnie zostanie podniesiona do 3,1 proc.

VAT zaszkodzi sąsiadom

W strefie euro bez zmian. OECD nie spodziewa się poprawy w stosunku do poprzednich prognoz. Ma być 2,1 proc. wzrostu w tym roku i 2,2 proc. w następnym.

Przewidywana jest wprawdzie wysoka dynamika inwestycji, ale ich skutki ograniczy wysokie bezrobocie hamujące konsumpcję. W Niemczech, które są naszym głównym partnerem w handlu, planowana podwyżka VAT może okresowo zaszkodzić dynamice gospodarki.

- Jesteśmy zaniepokojeni perspektywami wzrostu w Europie - powiedział wczoraj Jean-Philippe Cotis, główny ekonomista OECD. Twierdzi, że główną przyczyną słabej dynamiki jest niewłaściwa polityka makroekonomiczna i społeczna. Jego zdaniem, niektóre rządy wybrały złe metody stymulowania rynku pracy. Chodzi o zniechęcanie ludzi starszych do szukania zatrudnienia i ograniczanie wymiaru czasu pracy.

Reklama
Reklama

Japonia silniejsza

Kto więc ciągnie wzrost? To zasługa Japonii, drugiej po USA potęgi ekonomicznej świata. Kraj ten przyspiesza i okazuje się silniejszy niż sądzono wcześniej. "Gospodarka Japonii, która uporała się z licznymi problemami po pęknięciu bańki (spekulacyjnej - red.), znajduje się w okresie trwałej, szeroko zakrojonej ekspansji" - napisali autorzy projektu raportu OECD, cytowanego przez agencję Bloomberga. A co z pozostałymi kolosami? Chiny utrzymają dynamikę bliską dwucyfrowej, Indie zaś nieco zwolnią tempo. PKB Stanów Zjednoczonych w tym roku powiększy się o 3,5 proc., a w następnym tempo rozwoju gospodarki amerykańskiej będzie wolniejsze niż 3,3 proc. prognozowane w listopadzie ubiegłego roku. Głównymi czynnikami decydującymi o redukcji prognozy mają być koniec boomu na rynku nieruchomości i mniejsze wydatki konsumpcyjne.

Wielka Brytania powinna przyspieszyć, bo wzrośnie konsumpcja. OECD spodziewa się utrzymania "solidnej" dynamiki po Kanadzie, Australii, Norwegii i Meksyku.

Jak na standardy historyczne tego kraju, szybka ma być Szwajcaria. Podobne oczekiwania OECD formułuje pod adresem Finlandii, Danii, Szwecji, chociaż może im zaszkodzić spadek kursu korony islandzkiej i nowozelandzkiego dolara.

W materiałach OECD, do których dotarły agencje prasowe, nie znalazły się informacje o Polsce i innych krajach naszego regionu.

Skoordynowana

Reklama
Reklama

ekspansja

Generalnie jest coraz lepiej, gdyż, jak zauważa Richard Jerram, ekonomista australijskiej firmy maklerskiej Macquarie Securities, wzrost gospodarczy obejmuje coraz większą liczbę państw. - To najbardziej skoordynowana, cykliczna ekspansja od wielu lat - twierdzi Jerram.

Stąd też coraz bardziej odczuwalna jest presja inflacyjna. Mają ją hamować podwyżki stóp procentowych. Jeśli do nich dojdzie, będzie to pierwszy od sześciu lat przypadek jednoczesnego wzrostu oprocentowania w głównych gospodarkach świata.

W aktualizowanym raporcie OECD ma dzisiaj podnieść tegoroczną prognozę inflacji z 1,9 proc. do 2,1 proc.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama