Reklama

Sprzedaż detaliczna poniżej prognoz

Po produkcji przemysłowej również kwietniowa sprzedaż detaliczna okazała się słabsza od oczekiwań ekonomistów. Ci uspokajają jednak, że w gospodarce nie dzieje się nic niepokojącego.

Publikacja: 25.05.2006 07:26

Sprzedaż detaliczna w kwietniu była o 13,2 proc. wyższa niż przed rokiem - podał GUS. To nieco większy wzrost niż w marcu, ale za to wolniejszy niż zakładali ekonomiści. Z prognoz zebranych przez "Parkiet" wynikało, że dynamika powinna wynieść 14,7 proc. Przypomnijmy, że opublikowane kilka dni temu przez GUS dane o produkcji przemysłowej też okazały się słabsze od oczekiwań. Produkcja była w kwietniu o 5,8 proc. wyższa niż przed rokiem, a ekonomiści oczekiwali wzrostu o blisko 10 proc.

Błąd prognozy?

- Rozbieżności między prognozami, a faktycznymi danymi to efekt świąt wielkanocnych i różnicy w liczbie dni roboczych. Takie czynniki trudno ująć w prognozach - twierdzi Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Banku. W tym roku święta były w kwietniu, a w zeszłym roku w marcu. Tegoroczny kwiecień miał o jeden dzień roboczy mniej. - Radziłbym dane za dwa minione miesiące rozpatrywać łącznie - mówi J. Wiśniewski. Średnie tempo wzrostu produkcji w kwietniu i marcu w stosunku do ubiegłego roku było nieco wyższe niż w styczniu i lutym (11,1 proc. wobec 10 proc.). Lepsze były też dane o sprzedaży detalicznej (11,7 proc. wobec 9,4 proc.). Według J. Wiśniewskiego, w drugim kwartale gospodarka rozwijała się w podobnym tempie co w pierwszym, czyli ok. 5 proc.

Gospodarka nie zwalnia

Dane za pierwszy kwartał GUS poda w najbliższą środę. W okresie październik-grudzień 2005 r. PKB zwiększył się o 4,2 proc. - Pierwszy kwartał był dobry dla gospodarki. W kolejnych nie powinna zwalniać - twierdzi Janusz Witkowski, p.o. prezesa GUS.

Reklama
Reklama

Nieznacznie wolniejszego tempa PKB nie wyklucza Artur Ulbrich, ekonomista BRE Banku. Jego zdaniem, w drugim kwartale wzrost gospodarczy może obniżyć się do 4,8-4,9 proc. z 5,2 proc. w pierwszym kwartale. Uspokaja jednak, że kwietniowe dane o produkcji i sprzedaży detalicznej, chociaż nieco gorsze od prognoz, nadal są "solidne". Najszybciej rosła w zeszłym miesiącu sprzedaż mebli oraz sprzętu RTV i AGD (25,5 proc. rok do roku), żywności (16,7 proc.) i samochodów (14 proc.), a najwolniej prasy i książek (6,7 proc.).

GUS podał ponadto, że w okresie styczeń-marzec nakłady na środki trwałe w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 50 osób były o 9 proc. większe niż przed rokiem. J. Witkowski pozytywnie ocenia te dane. Przypomnijmy, że w czwartym kwartale ub.r. inwestycje w całej gospodarce wzrosły o 9,8 proc.

Mniejsze bezrobocie

Pozytywne informacje płyną też z rynku pracy. - Ożywienie gospodarcze przekłada się na spadek bezrobocia - mówi szef GUS. W kwietniu bez pracy było 17,2 proc. Polaków, mniej niż w marcu. Dokładnie takiego wskaźnika spodziewali się ankietowani przez "Parkiet" ekonomiści. Liczba bezrobotnych zmniejszyła się w zeszłym miesiącu o 118 tys.

Najwięcej

od dwóch lat

Reklama
Reklama

Kwietniowy wzrost sprzedaży detalicznej o 13,2 proc. był najwyższy od dwóch lat, czyli od kwietnia 2004, gdy Polacy kupowali na potęgę przed wejściem Polski do UE. Dane są jednak nieco słabsze od prognoz ekonomistów, którzy liczyli na większy wzrost.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama