Reklama

Interesujący świat crossów walutowych

Uwagę inwestorów na rynku walutowym przyciąga głównie dolar. Ponad 90 proc. handlu przypada na transakcje z jego udziałem. Reszta to tzw. crossy

Publikacja: 25.05.2006 08:03

Dominująca pozycja dolara na rynku wynika z tego, że jest on jedną z najważniejszych walut, w jakich banki centralne gromadzą rezerwy. Jednocześnie wszystkie najważniejsze surowce rolne i przemysłowe wyceniane są w amerykańskiej walucie. To powoduje, że wszyscy importerzy surowców potrzebują wymienić własną walutę na dolary, by dokonać transakcji. W efekcie handel na foreksie ogranicza się do siedmiu płynnych par walutowych: czterech tzw. majors (EUR/USD-euro/dolar amerykański, USD/JPY-dolar amerykański/jen japoński, GBP/USD-funt brytyjski/dolar amerykański, USD/CHF-dolar amerykański/frank szwajcarski) oraz trzech par towarowych (AUD/USD-dolar australijski/dolar amerykański, USD/CAD-dolar amerykański /dolar kanadyjski oraz NZD/USD-dolar nowozelandzki/dolar amerykański). Notowania wszystkich w dużym stopniu powiązane są z losami dolara w danym okresie, podobnie reagują na napływające informacje dotyczące USA.

Dlaczego przyciągają

inwestorów?

Jak można wykorzystywać crossy walutowe? Wyobraźmy sobie, że Japonia publikuje informacje, które mogą zwiększyć popyt na jena, np. o szybszym tempie wzrostu gospodarki. Kupując jeny za dolary, ryzykujemy jednak, że w razie opublikowania przez USA dobrych wiadomości nasza transakcja nie przyniesie zysku. Amerykańska gospodarka jest największa na świecie i dane z USA przyćmiewają wszystkie pozostałe. W związku z tym większe prawdopodobieństwo zysku występuje, gdy kupimy jeny, np. za franki lub euro.

Równocześnie na crossy walutowe większy wpływ - niż w przypadku par z udziałem dolara - mają informacje dotyczące fuzji i przejęć. Mogą one nawet zdeterminować notowania danego dnia. Jeśli brytyjski koncern ogłosi przejęcie europejskiego konkurenta za wiele miliardów euro, to ze znacznym prawdopodobieństwem można oczekiwać zwyżki wspólnej waluty i spadku funta w najbliższych godzinach. Inwestorzy dyskontowaliby w ten sposób zwiększone zapotrzebowanie na euro, które wynika z konieczności zdobycia pieniędzy na przeprowadzenie transakcji.

Reklama
Reklama

Crossy dają też możliwość wykorzystywania wydarzeń politycznych zachodzących w dwóch państwach mniej więcej jednocześnie. Przykładem mogą być jesienne wybory w Niemczech i Japonii. W Kraju Kwitnącej Wiśni zwyciężył dotychczasowy premier Junichiro Koizumi, uznawany za reformatora. Natomiast w Niemczech wybory nie zakończyły się jednoznacznym zwycięstwem któregoś z obozów politycznych, co odebrano jako zdarzenie niekorzystne z ekonomicznego punktu widzenia. Zaczęło się mówić o grze w oparciu o spread Koizumi/Schroeder.

Kluczowa piątka

Najpopularniejsze crossy walutowe to:

- euro/jen japoński (EUR/JPY) - to jedna z najpopularniejszych par walutowych na świecie. Decyzje inwestycyjne podejmowane są w tym wypadku w oparciu o wydarzenia i informacje rzutujące na kondycje dwóch istotnych centrów ekonomicznych: strefy euro i Japonii;

- euro/funt brytyjski (EUR/GBP) - Wielka Brytania jest częścią Unii Europejskiej, nie wchodzi natomiast w skład Unii Monetarnej. Tym samym ma możliwość prowadzenia własnej polityki monetarnej, a gracze (trayderzy) okazję wykorzystywania różnic w tempie rozwoju do osiągania zysków;

- dolar kanadyjski/jen japoński (CAD/JPY) - to para walutowa dobrze odbijająca sytuację na rynku ropy naftowej. Kanada ma drugie pod wzglźdem wielkości na świecie rezerwy tego surowca, więc korzysta, gdy jego ceny idą w górę. Szacuje się, że około 8 proc. kanadyjskiej gospodarki bezpośrednio powiązane jest z sektorem energetycznym, a jedna trzecia pośrednio korzysta z wysokich cen ropy. Natomiast Japonia prawie w całości popyt na ten surowiec zaspokaja przez import. W minionym roku korelacja tej pary walut z cenami ropy wyniosła 0,87, co w uproszczeniu oznacza, że w 87 proc. zmiany jej notowań można było wytłumaczyć wahaniami cen ropy;- funt brytyjski/jen japoński (GBP/JPY) - to para często wykorzystywana do transakcji typu carry trade, czyli bazujących na różnicy stóp procentowych w poszczególnych krajach. W Japonii wciąż pozostają na zerowym poziomie, w Wielkiej Brytanii sięgają 4,5 proc. Jeśli kurs brytyjskiej waluty do japońskiej nie zmieniłby się przez rok, a kupilibyśmy funty za jeny, to z samych odsetek uzyskalibyśmy dochód równy różnicy stóp procentowych. Wykorzystując dźwignię finansową, moglibyśmy go zwielokrotnić, ale jeśli jen wzmacniałby się wyraźnie, taka transakcja przyniosłaby i tak straty;

Reklama
Reklama

- euro/frank szwajcarski (EUR/CHF) - jest jedną z par walutowych, które charakteryzują się najmniejszą zmiennością. Decyzje podejmowane są w odniesieniu do różnicy w tempie rozwoju szwajcarskiej gospodarki oraz Eurolandu. Równocześnie frank uznawany jest za bezpieczną przystań, więc popyt na niego rośnie w momencie niepokojów geopolitycznych czy zagrożeń terrorystycznych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama