Korona rozpoczęła już przygotowania do publicznej oferty i debiutu na parkiecie. Nawiązała współpracę z biurem maklerskim, które będzie oferującym jej nowe akcje, a także doradcą prawnym. Kto wesprze przedsiębiorstwo w staraniach o wejście na giełdę, nie wiadomo. Prezes Korony Krzysztof Jabłoński nie ujawnia nazw. - Publiczna oferta odbędzie się w IV kwartale tego roku - zapewnia jednak.
Na razie bez przejęć
Ze sprzedaży akcji spółka chciałaby dostać około 40 mln zł. W pierwszej kolejności wyda pieniądze na rozwój organiczny. Nie wyklucza jednak, że w przyszłości będzie kupować spółki z branży. Na co konkretnie pójdą pieniądze inwestorów - nie wiadomo. Odpowiedź brzmi tylko: inwestycje i rozwój.
Zapach pieniędzy
Korona to lider nie tylko na polskim, ale i na europejskim rynku świec zapachowych. Wieluńska spółka sprzedaje produkty również do Stanów Zjednoczonych. Prezes Jabłoński szacuje, że Amerykanie wydają na świece 2,4 mld USD rocznie. Zwraca uwagę, że rynki europejski i amerykański istotnie różnią się od siebie. - Na tym pierwszym około 20 proc. to świece zapachowe, a 80 proc. - inne produkty. W USA jest na odwrót - twierdzi K. Jabłoński. - Obserwujemy zmiany w Europie. Zmierzają w kierunku wyznaczonym przez Stany Zjednoczone. To nas oczywiście bardzo cieszy, bo dla nas -firmy wyspecjalizowanej w produkcji świec zapachowych - to korzystna tendencja - dodaje.