Na światowych rynkach akcji pojawiła się szansa na krótkoterminowy ruch w górę. Czołowe indeksy zatrzymały się na mocnych wsparciach. Wzrosty w najbliższej przyszłości są możliwe z uwagi na silne wyprzedanie powstałe w wyniku ostatniej wyprzedaży. Dość obiecująco wygląda np. sytuacja amerykańskiego Nasdaqa Composite. W jego przypadku wszystko rozgrywa się wciąż w ramach długoterminowej formacji zwyżkującego klina. W ciągu dwóch tygodni indeks spółek technologicznych przebył drogę od górnego ramienia klina do dolnego ramienia. To właśnie to drugie - znajdujące się na wysokości ok. 2160 pkt - okazało się silnym wsparciem i pozwoliło na odbicie. Na razie ruch w górę jest stosunkowo niewielki w porównaniu z wcześniejszą przeceną, ale przy dużym wyprzedaniu jest szansa, aby Nasdaq jeszcze podskoczył.
Podobnie optymistycznie wygląda wykres niemieckiego DAX. W jego przypadku sytuacja też rozgrywa się w ramach długoterminowej formacji. Tym razem chodzi o układ czterech linii składających się na hiperbolę. Pierwsza, najniżej położona linia wybiega jeszcze z dołka z września 2003 r. Obecnie nie ma ona większego znaczenia, gdyż jest bardzo oddalona od notowań (biegnie na poziomie ok. 4600 pkt). Pozostałe trzy linie wydają się jednak bardzo istotne dla sytuacji technicznej. Przebicie najwyżej położonej prostej (w okolicy 6000 pkt) trafnie zapowiadało przecenę. W jej wyniku DAX dotarł do drugiej linii znajdującej się na wysokości 5600 pkt. To właśnie to wsparcie pozwoliło na obecne krótkoterminowe odbicie. W razie gdy ruch w górę okaże się krótkotrwały, wsparciem będzie kolejna linia trendu wzrostowego biegnąca na poziomie ok. 5200 pkt.
Scenariusz dalszych spadków po przejściowej korekcie jest dość prawdopodobny. Sugeruje to choćby zwrot w dół na wykresie wskaźnika nastrojów w gospodarce instytutu Ifo. W maju zanotował on pierwszy spadek od pół roku. Rzecz w tym, że jest to spadek ze skrajnie wysokiego poziomu.