Reklama

Cisza bez zagranicy

Publikacja: 30.05.2006 09:25

Wczorajsza nudna sesja zakończyła się spadkiem cen i nowymi minimami w ostatniej godzinie notowań. Nie zmienia to faktu, że cały dzień był raczej mało zajmujący. Poprzedni tydzień był pod tym względem znacznie ciekawszy. Dziś wszystko powinno już wrócić do normy, więc nie ma co marudzić. Aktywność inwestorów ponownie będzie zadawalająca, a zmiany cen poparte większym obrotem. W takich warunkach można już szukać sygnałów

mocy, czy słabości rynku.

Wczoraj nie miało to większego sensu.

Technicznie oczywiście wczorajsza sesja nie mogła niczego zmienić. Zaczęliśmy poprawą poziomu cen, a zakończyliśmy lekkim spadkiem. Nie ma się jednak czym przejmować. Nawet jeśli zapomnimy o tym mizernym obrocie, to ten ruch cen można jedynie potraktować jako korektę poprzedniego wzrostu będącego odbiciem od poziomu wsparcia. Skala przeceny jest przecież symboliczna, jak na ostatnie dni. Wnioski więc pozostają takie same - czyli, że mimo kilkuletniego trendu wzrostowego nie wolno ignorować spadku z ostatnich dwóch tygodni. To, że rynek zachował się tak słabo nie jest przypadkiem. Być może popyt będzie miał jeszcze siły na atak, ale teraz będzie to już znacznie trudniejsze. Nie wszyscy po ostatnich dwóch tygodniach są skorzy do angażowania własnego

kapitału.

Reklama
Reklama

Końcówka sesji przyniosła jedną ciekawą zmianę. Jak pamiętamy, poprzedni tydzień zakończył się wyraźną poprawą nastrojów. Komentarze były optymistyczne, a nastroje analityków pro-wzrostowe (dodatnia wartość Wigometru). Także wielkość piątkowej bazy była dodatnia. Takie oczekiwania kłóciły się dość poważnie z faktem, że cały tydzień miał fatalny wydźwięk. Można było pomyśleć, że ten optymizm był nieco na wyrost i miał charakter raczej życzeniowy, a nie wynikał z analizy. Szerzej pisałem o tym w "Weekendowej". Wczoraj jeden z wymienionych czynników uległ zmianie. Wartość bazy przez większość sesji było ujemna, a w końcówce rozciągnęła się ona do prawie -20 pkt. Spora zmiana, jak na jedną sesję. Można się zastanawiać, co się stało, że nastroje uległy pewnemu pogorszeniu? Myślę, że faktycznie zmiana ta nie jest aż tak duża, a fakt rozjazdu cen wynika po prostu z tego, że wczoraj nie było na rynku zbyt dużo aktywnego kapitału, a zatem ceny mają nieco bardziej przypadkowy charakter. Dziś wielkość bazy zostanie zweryfikowana większym kapitałem.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama