Debiut na giełdzie, oprócz pieniędzy na rozwój, zapewnia spółce wiele innych korzyści. Fakt, że akcje firmy trafiły na parkiet, oznacza, że spełniła ona wiele wymogów. Dzięki temu rośnie jej wiarygodność w oczach kontrahentów i instytucji finansowych. Debiut na giełdzie zapewnia spółce także dodatkową promocję, ułatwia wycenę przedsiębiorstwa i oczywiście sprawia, że akcje stają się płynne - można nimi swobodnie handlować.
Jak z każdą inną formą pozyskiwania kapitału, tak i z ofertą publiczną i wejściem na giełdę wiążą się pewne koszty. Dane od zeszłorocznych debiutantów giełdowych pokazują, że koszty emisji akcji w stosunku do wartości emisji mogą wynosić od poniżej 2 proc. dla dużych firm (PGNiG, Lotos, Zakłady Azotowe Puławy) do kilkunastu procent. Wiele małych i średnich spółek było w stanie ograniczyć wydatki do około 5 proc. (ERG Ząbkowice, Ambra, PC Guard, Tell). Składają się na nie dokładnie określone opłaty sądowe i administracyjne, związane z emisją i wprowadzaniem akcji do publicznego obrotu, nakłady przeznaczone na promocję oferty oraz negocjowane opłaty ponoszone na rzecz różnych doradców. Wśród nich są doradcy prawni i finansowi, biegli rewidenci, domy maklerskie oraz firmy public relations (PR) i investor relation (IR). Wybór właściwego dorady może okazać się kłopotliwy, dlatego Giełda Papierów Wartościowych w ramach programu "Partnerstwo w drodze na giełdę" prowadzi listę tzw. Giełdowych Firm Partnerskich. Cel, jaki stawia przed nimi, to udzielanie - przede wszystkim małym i średnim przedsiębiorstwom - pomocy zarówno podczas przygotowania oferty (przygotowanie prospektu emisyjnego, zbadanie sprawozdania finansowego czy przeprowadzenie akcji promocyjnej), ale także doradztwo związane z obecnością spółki na parkiecie. Na liście Giełdowych Firm Partnerskich jest około 60 podmiotów, reprezentujących wspomniane wcześniej branże. Jak zapewnia GPW, firmy te są aktywne w kontaktach z małymi i średnimi przedsiębiorstwami w zakresie rynku pierwotnego oraz mają doświadczenie we współpracy ze spółkami giełdowymi. Wśród tych firm jest 10 domów maklerskich (Biuro Maklerskie BISE, Bankowy Dom Maklerski PKO BP, Beskidzki Dom Maklerski, CA IB Securities, Centralny Dom Maklerski Pekao, Dom Inwestycyjny BRE Banku, Dom Maklerski Banku Handlowego, Dom Maklerski IDMSA, Dom Maklerski Penetrator oraz Millennium Dom Maklerski).
Spółka, która wybiera się na giełdę, nie uniknie współpracy z domem maklerskim. Jego udział w tym procesie jest obowiązkowy i wynika z prawa, regulującego funkcjonowanie rynku kapitałowego (np. obowiązek złożenia prospektu za pośrednictwem brokera). Nie należy jednak tej "narzuconej" współpracy traktować jako uciążliwej.
- Dom maklerski jest doradcą bardzo silnie osadzonym w realiach rynku kapitałowego i jego rola we właściwym skonstruowaniu publicznej oferty jest trudna do przecenienia. Mając codzienny kontakt z inwestorami aktywnymi na rynku, jest w stanie najlepiej ustalić wszystkie parametry decydujące o powodzeniu oferty i dopasować je do bieżącej koniunktury - pisze w poradniku wydanym przez GPW jego autor Bogdan Duszek.
Osiem kroków, które musi wykonać spółka