Silniejszy spadek kursu USD/PLN, przy niewielkim wzroście EUR/PLN, to efekt obserwowanych wzrostów na rynku eurodolara. Kurs EUR/USD wzrósł do 1,2854 dolara z 1,2750 dolara wczoraj wieczorem, w efekcie spekulacji na temat możliwej zmiany na stanowisku amerykańskiego Sekretarza Skarbu. Johna Snow miałby zastąpić Don Evans, który, jak się spekuluje, może aprobować słabego dolara.
Dziś rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Na rynku panuje pełna zgodna - Rada stóp procentowych nie zmieni. Stąd też to posiedzenie, nie będzie miało żadnego wpływu na notowania złotego. Taki wpływ mogą natomiast mieć, publikowane jutro przez Główny Urząd Statystyczny, szacunkowe dane o wzroście PKB w I kwartale 2006 roku (prognoza: 5proc.).
Zanim jednak gracze doczekają się tego raportu, dziś głównym determinantem zmian powinien pozostać eurodolara, jak również rozwój sytuacji na rynkach wschodzących, z naciskiem na zachowanie rynku akcji.
Wczoraj większy akcent został położony na to co działo się na naszej giełdzie, niż to, że lekko rósł kurs EUR/USD. Nie wykluczone, że dziś będzie podobnie. Stąd też pomimo korzystnego dla złotego umocnienia euro wobec dolara, ewentualne silniejsze spadki na GPW, mogą polską walutę jeszcze osłabić. Gdyby jednak, wbrew temu co aktualnie pokazują notowania kontraktów terminowych na WIG20, giełda zakończyła dzisiejszy dzień wzrostem, to realne jest dziś umocnienie złotego nie tylko wobec dolara, ale również wobec euro.
(ISB/ WGI)